Cześć, mam dość duży staż treningowy (5 lat siłownia/kalistenika + inne, wcześniej 8 lat pływania zawodniczego) wydaje mi się że jestem w stanie podołać 2 treningom dziennie jednak prosił bym o rady dotyczące regeneracji po treningu i jak utrzymać względnie wysoki poziom energii. Założenie jest takie: rano po wstaniu trening 40 minut na partie (10 minut rozgrzewka i około 16 serii różnych ćwiczeń), po południu wspinanie sportowe albo muay thai w zależności od dnia, rozłożyłem sobie to na ten moment w ten sposób: Poniedziałek: brzuch + wspinanie, Wtorek: barki + mt, Środa: nogi + wspinanie, Czwartek: plecy + mt, Piątek klatka + wspinanie(gimnastyka)/mt(sparingi) zamiennie. Głównym zamierzeniem treningów porannych jest zwiększenie siły i wytrzymałości oraz zbicie wagi, sam trening na poszczególne dni mam mniej więcej obcykany, jest raczej na dużej intensywności. Dni ze wspinaniem nie powinny być wymagające wydolnościowo, zazwyczaj po treningu jestem umiarkowanie zmęczony, gorzej z mt, dlatego też brzuch i nogi wrzuciłem w dni wspinaczkowe - są to ciężkie treningi, jeden ze względu na intensywność drugi ze względu na objętość. Do tego dochodzi mi jeszcze uczelnia i praca więc fajnie by było jako tako nie zasypiać - na razie rozwiązałem ten problem drzemkami. Czy warto by było zainwestować w przedtreningówkę (ogólnie raczej się nie suplementuję, biorę tylko BCAA, flexit, witaminy i kreatynę, białko głownie z nabiału i warzyw strączkowych, mięsa jem nie dużo), ewentualnie polecicie coś innego (wolał bym iść możliwie jak najbardziej naturalnie na produktach spożywczych). Czy sesje mobility/strechingu w dni nietrenigowe pomogą czy raczej przeszkodzą w regeneracji (wiem że pytanie raczej elementarne ale szczerze powiedziawszy słyszałem już na tyle dużo opinii że sam nie wiem co na ten temat myśleć).Wiek 25, waga 75kg.
Z góry dzięki za odpowiedzi ;)
Z góry dzięki za odpowiedzi ;)
Krzysztof Piekarz