PixieeXAntos098Dużo w treningu pierdół, mało podstaw dla utrzymania siły i rozbudowy siły i mięśni, co jest absolutną podstawą dla metabolizmu
przysiady, mc, ohp - tego typu ma być dużo tak? co wywalić?
Antos098micha - szkoda się katować jednostajnym działaniem w dni treningu jedz lekko poniżej 0, mniej białka, więcej węglowodanów
w dni bez treningu - dużo mocniejszy deficyt, więcej białka, mniej węglowodanów
tłuszcz na stałym poziomie - nie wiem ile tam sobie założysz 1g czy 0,6-0,8
Wolę nie rozróżniać kcal i makro na DT i DNT, może być to strasznie skomplikowane... Ale rozważę na pewno :)
Antos098zrekompensowałbym za to to ilością posiłków - posiłek 300kcal to nie posiłek 3x 700 - już tak.
Tu się chyba rzeczywiście zgodzę.
Właśnie sobie przeliczyłam na spokojnie i wychodzi tak:
- Śniadanie jem ok 9 - po przyjściu do pracy
- Tzw. kolację muszę zjeść po siłowni czyli powiedzmy ok 19
- Przed siłką, a pod koniec pracy też muszę coś zjeść. Powiedzmy 16
- Dotychczas miałam ustalone 5 posiłków, więc wychodziłoby, że między 9 a 16 powinnam wcisnąć jeszcze dwa. Zawsze mam z tym kłopot, to bez sensu.
Więc
przerzucam się na 4 posiłki. Przy przeciętnej 1800kcal będą mieć po 450 kalorii średnio. Od jutra tak spróbuję.
Antos098cardio bym nie robił, da się ugrać jedzeniem. Chyba, że spacery - nie wiem na zakupy np
Kocham cię za to zdanie

Ale coś tam porobię jednak dla kondycji :)
No tak, trening i miska powinna być maxymalnie prosta i pod Ciebie .
zamiast 6 czy 7 ćwiczeń lepiej zrobić 2-3, ale dołożyć serii - zwłaszcza tych na większym obciążeniu i co tydzień starać się dokładać choćby te 1,25 na sztangę czy robić większymi hantlami to jest podstawa, bo ostatecznie chcesz dobrze, jędrnie wyglądać a nie po prostu schudnąć.
przykładowo : drążek z gumami, poręcze z gumami,
wykroki - wszystkiego po 8 serii na 6-12 ruchów. Zdecydowanie trening całego ciała.
miska - im mniej skomplikowana tym lepiej, w praktyce to wychodzi mało skomplikowane
sęk w tym, że jak będziesz przesiadywać ciągle na tych 1800 kcal to organizm się na tyle zaadaptuje, że będziesz kombinować co robić dalej by szło to w miarę płynnie i wtedy zaczyna się dodawanie cardio, rotacje węglami, dodawanie interwałów itp
a tu ma być prosto : trenujesz - jesz więcej, lekko poniżej zapotrzebowania albo nawet na zapotrzebowanie, nie trenujesz - jesz sporo mniej, ale dokładasz białka by nie chodzić głodna
no i im lepsza jakość produktów tym lepiej to wszystko będzie szło - bez katowania się.
jak się pojawi zastój - zjeść więcej, chyba, że będziesz chciała się dociąć do jakiejś mocno niskiej wartości tkanki tłuszczowej na ciele - wtedy inaczej.
Zmieniony przez - Antos098 w dniu 2018-09-10 12:50:26