Witam, od zawsze irytował mnie "brzuszek" i "boczki", więc postanowiłem wziąć się w obroty. Z mojej wiedzy wynika, że najszybszym sposobem na zgubieniu tkanki tłuszczowej jest trening interwałowy. Próbowałem sprintów, ale nigdy nie lubiłem biegać i w tym temacie nic się nie zmieniło
. Szukałem czegoś co w powodzeniem może zastąpić sprinty i trafiłem na ten filmik:
W zeszłym tygodniu spróbowałem właśnie tego i szczerze to jeszcze nigdy ze mnie tak nie spływał pot jak po tym jednym cyklu. Ćwiczyłem 4 razy w tygodniu wykonując 2 cykle z pięciominutową przerwą na złapanie oddechu. W tym tygodniu chcę podnieść ilość cykli do 3. Moje pytanie jest następujące: czy częstotliwość w ilości 4 treningów/tydzień jest dobra? Czytałem, że HIIT powinno wykonywać się 2-3 w tygodniu, jednak nie wiem czy jest to typowy trening interwałowy, który kojarzy mi się właśnie ze sprintami. Drugim i chyba najważniejszym pytaniem jest skuteczność tego typu ćwiczeń? Oczywiście nie liczę że zgubię 10% BF w 3 miesiące ale chodzi mi o to czy w ogóle jest sens lecieć według tego filmiku czy znajdzie się coś lepszego? Pozdrawiam
. Szukałem czegoś co w powodzeniem może zastąpić sprinty i trafiłem na ten filmik: W zeszłym tygodniu spróbowałem właśnie tego i szczerze to jeszcze nigdy ze mnie tak nie spływał pot jak po tym jednym cyklu. Ćwiczyłem 4 razy w tygodniu wykonując 2 cykle z pięciominutową przerwą na złapanie oddechu. W tym tygodniu chcę podnieść ilość cykli do 3. Moje pytanie jest następujące: czy częstotliwość w ilości 4 treningów/tydzień jest dobra? Czytałem, że HIIT powinno wykonywać się 2-3 w tygodniu, jednak nie wiem czy jest to typowy trening interwałowy, który kojarzy mi się właśnie ze sprintami. Drugim i chyba najważniejszym pytaniem jest skuteczność tego typu ćwiczeń? Oczywiście nie liczę że zgubię 10% BF w 3 miesiące ale chodzi mi o to czy w ogóle jest sens lecieć według tego filmiku czy znajdzie się coś lepszego? Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz