Witam,
Mam 24 lata, jestem na ostatnim roku studiów, jednak nie wiążę swojej przyszłości z pracą w zawodzie który studiuję. Po prostu mnie to nie kręci. Od zawsze mam zajawkę na to, aby otworzyć coś swojego. Kręci mnie kulturystyka, sporty walki, dietetyka. Ćwiczę na siłowni od 15 roku życia i jakieś efekty przez ten czas osiągnąłem. Można powiedzieć, że to jest moja pasja i w tym widzę swoją osobę.
Zawsze starałem się zaoszczędzić trochę pieniędzy i udało mi się uzbierać od 18 roku życia +/- 40tyś zł i chciałbym otworzyć swój własny klub fitness. Mam sporo pomysłów jak by to mogło wyglądać, aby to się udało, jednak mam obawy ponieważ w mojej osadzie meszka zaledwie 5tyś mieszkanćów + ludzie z okolicznych wiosek. Zauwazyłem, że ostatniego czasu wzrosły morale wśród młodych osób oraz tych w średnim wieku na uprawianie jakiejkolwiek aktywności, jednak nie mają najzwyczajniej w świecie gdzie. Do najbliższego klubu jest 25km, gdzie karnet w normalnej cenie jest po 150/200zł miesięcznie.
Znalazłem w internecie kilka ciekawych ofert sprzętu do 40tyś zł na początek. Moje doświadczenie pozwala mi ocenić, że jest to sprzęt wystarczający, aby siłownia mogłą zacząć w miarę profesjonalnie prosperować. Dodatkowo chciałbym zaoferować saune, układanie diet i treningów + handel odżywkami, batonikami i innymi gadzetami. Do pomocy miałbym moją narzeczoną, która również pasjonuje się sportem i z którą mógłbym prowadzić ten klub.
Wiem, że 40 tyś na otworzenie profesjonalnej siłowni to kropla w morzu, jednak myślałem o dofinansowaniu z UE. Mam duży budynek gospodarczy do dyspozycji (ok 200m2). Wymaga on gruntownego remontu i pomyślałem, aby pieniądze które udałoby mi się uzyskać z UE poświęcić na ten właśnie remont. Dużo umiem sam zrobić i miałbym do pomocy brata, który pracuje przy wykończeniach wnętrz i by mi pomógł, więc koszt tego remontu to praktycznie sam materiał.
No i pozostaje jeszcze kwestia małej ilości mieszkańców.....
Wydaje mi się, że sama sauna by przyciągnęła sporo klientów. Jest dużo młodzieży, która nie ma co ze sobą zrobić bo tu nic kompletnie nie ma. Mamy spory klub piłkarski, który może by wykupywał jakiś karnet grupowy. Wydaje mi się, że te minimum 40 osób miesięcznie by kupiło karnet + pieniążki z pojedyńczych wejściowek , drobnego handlu , ukladaniu diet i treningów.
Czy ktoś może obiektywnie ocenić mój pomysł i wyrazić zdanie czy to ma szansę się udać? I w ogóle jakie mam szanse na otrzymanie dofinansowania na ten projekt ? Od czego zacząć? Słowa krytyki mile widziane, może sprowadzą mnie na ziemię za wczasu, natomiast jeżeli jednak są jakieś szanse na realizację tego projektu bardzo proszę o pomoc.
Zmieniony przez - rexor05 w dniu 2018-01-02 01:25:33
Mam 24 lata, jestem na ostatnim roku studiów, jednak nie wiążę swojej przyszłości z pracą w zawodzie który studiuję. Po prostu mnie to nie kręci. Od zawsze mam zajawkę na to, aby otworzyć coś swojego. Kręci mnie kulturystyka, sporty walki, dietetyka. Ćwiczę na siłowni od 15 roku życia i jakieś efekty przez ten czas osiągnąłem. Można powiedzieć, że to jest moja pasja i w tym widzę swoją osobę.
Zawsze starałem się zaoszczędzić trochę pieniędzy i udało mi się uzbierać od 18 roku życia +/- 40tyś zł i chciałbym otworzyć swój własny klub fitness. Mam sporo pomysłów jak by to mogło wyglądać, aby to się udało, jednak mam obawy ponieważ w mojej osadzie meszka zaledwie 5tyś mieszkanćów + ludzie z okolicznych wiosek. Zauwazyłem, że ostatniego czasu wzrosły morale wśród młodych osób oraz tych w średnim wieku na uprawianie jakiejkolwiek aktywności, jednak nie mają najzwyczajniej w świecie gdzie. Do najbliższego klubu jest 25km, gdzie karnet w normalnej cenie jest po 150/200zł miesięcznie.
Znalazłem w internecie kilka ciekawych ofert sprzętu do 40tyś zł na początek. Moje doświadczenie pozwala mi ocenić, że jest to sprzęt wystarczający, aby siłownia mogłą zacząć w miarę profesjonalnie prosperować. Dodatkowo chciałbym zaoferować saune, układanie diet i treningów + handel odżywkami, batonikami i innymi gadzetami. Do pomocy miałbym moją narzeczoną, która również pasjonuje się sportem i z którą mógłbym prowadzić ten klub.
Wiem, że 40 tyś na otworzenie profesjonalnej siłowni to kropla w morzu, jednak myślałem o dofinansowaniu z UE. Mam duży budynek gospodarczy do dyspozycji (ok 200m2). Wymaga on gruntownego remontu i pomyślałem, aby pieniądze które udałoby mi się uzyskać z UE poświęcić na ten właśnie remont. Dużo umiem sam zrobić i miałbym do pomocy brata, który pracuje przy wykończeniach wnętrz i by mi pomógł, więc koszt tego remontu to praktycznie sam materiał.
No i pozostaje jeszcze kwestia małej ilości mieszkańców.....
Wydaje mi się, że sama sauna by przyciągnęła sporo klientów. Jest dużo młodzieży, która nie ma co ze sobą zrobić bo tu nic kompletnie nie ma. Mamy spory klub piłkarski, który może by wykupywał jakiś karnet grupowy. Wydaje mi się, że te minimum 40 osób miesięcznie by kupiło karnet + pieniążki z pojedyńczych wejściowek , drobnego handlu , ukladaniu diet i treningów.
Czy ktoś może obiektywnie ocenić mój pomysł i wyrazić zdanie czy to ma szansę się udać? I w ogóle jakie mam szanse na otrzymanie dofinansowania na ten projekt ? Od czego zacząć? Słowa krytyki mile widziane, może sprowadzą mnie na ziemię za wczasu, natomiast jeżeli jednak są jakieś szanse na realizację tego projektu bardzo proszę o pomoc.
Zmieniony przez - rexor05 w dniu 2018-01-02 01:25:33
Krzysztof Piekarz