Od 2 miesięcy, chodzę nie regularnie na siłownię, robię to aby nabrać siły i jakiegokolwiek roztrenowania organizmu ćwiczenia na wolnych ciężarach. Zaraz po świętach wdrażam swój plan.
1.
FBW 2 razy w tygodniu, Poniedziałek oraz Piątek (Klata, Barki, Bicepsy, Tricepsy, Plecy)
2. Raz w tygodniu Basen a jak się zrobi ciepło bieganie. Dzień na areoby to środa
3. Koniec z piwem i wódką. Nie ma wypadów z kumplami na browar, zauważyłem, że po każdym wyjściu na alkohol powiększają mi się męskie cycki. nie wiem czy to nie wynik większego poziomu estrogenu
4. Wyp*****lam węglowodany, Poznałem swój organizm im więcej węgli tym chodze bardziej ociężały, i spuchnięty. Postaram się je mocno obciąć chodź nie będzie łatwe bo mieszkam z rodzicami. Ale jeśli już to ryż, kasza, makaron takie węglowodany będą wchodziły w grę. Postaram się jeść tłustą kiełbasę, smalec, oliwę z oliwek, serek wiejski, jogurt naturalny, pomidory, wafle ryżowe, kasza, ryż, ziemniaki, łudko z kurczaka, pierś z kurczaka.
5. Zero cukru
6. 1.5 Litra wody dziennie pije mało i trzeba to zmienić
7. Witamina D3, Magnez, Orzechy Brazylijskie (jeden na dzień pozwala uzupełniać selen) oraz Żelatyna
Panowie to jest mój plan jak go ocenicie? Są szanse przemodelować sylwetkę?