Zapomniałabym - na jakiej podstawie zakładasz, że robiąc zmiksowany "glut" z surowych jaj , przyswoisz dobrze białka z żółtka ? Cząsteczki żółtka w tym płynie są wówczas obklejone ciężkostrawnym i przeważającym w tej miksturze białkiem białka jaj... Być może trawisz i przyswajasz tylko znikome ilości białek tak z białka, jak i żółtka

.
Pewnie masz na to badania?
Co jeszcze - zakładasz, że robiąc jajko sadzone, denaturuje się białko i je traci. O ile mi wiadomo, to samo zdenaturowanie białek nie czyni produktu bezwartościowym, bo zdenaturowane białka też przecież trawimy, rozkładamy i przerabiamy na własne. Czyli podsmażone białko nie jest żadną istotna stratą.
Czyli Twoje rozważania mają bardzo słabe punkty...
EDIT: Nie rób sobie kłopotu z wklejaniem badań, szczerze mówiąc i tak nie mam zamiaru czytać, bo szkoda mi czasu na analizowanie tego. Jesteś przekonany, że dobrze robisz, pasuje Ci i wszystko na temat.
Ja uważam, że to słaby sposób, ale co mi do tego.
Jajecznicę można łatwo zrobić w taki sposób, aby zachować większość wartości odżywczych żółtka - stawiasz patelnię na palniku nieco z boku, żeby była z jednej strony chłodniejsza, wbijasz jajka i łopatką przesuwasz delikatnie żółtka na bok, tak, aby się nie rozlały i nie ścięły, a białka dajesz na cieplejszą część i mieszając ścinasz. Pod koniec zdejmujesz z ognia, rozbijasz żółtka, mieszasz i masz ścięte białko i w większości
surowe żółtko. Trochę techniki...
Pozdrawiam.
Zmieniony przez - M-ka w dniu 2016-09-27 23:45:09
Zmieniony przez - M-ka w dniu 2016-09-28 08:50:02