Cześć,
od 5 miesięcy jestem na diecie pod budowanie masy mięśniowej i zastanawiam się nad wprowadzeniem suplementacji witamin i minerałów, a także środków poprawiających regenerację.
Aktualnie przyjmuję witaminę D3 oraz Omega-3.
Dietę mam zbilansowaną, która powinna pokryć całe zapotrzebowanie na minerały i witaminy przeciętnego człowieka, ale jako, że prowadzę aktywny tryb życia zastanawiam się nad kupnem jakiegoś porządnego vita-pak'u.
Dodatkowo zwiększyłbym dawki cynku i magnezu (jako dodatkowy suplement). Cynk ze względu na dobre właściwości ogarnięcia testosteronu, a magnez, żeby jednak te mięśnie dobrze pracowały podczas wysiłku.
Jako środki wspomagające dodałbym różaniec górski, ashwagandhde i melatonine.
Co do tych trzech ostatnich to bardziej jako wypróbowanie, nie mam pojęcia jak i czy którykolwiek z nich wprowadzi jakąś zmianę. Prowadzę aktywny i dość stresujący tryb życia - praca intelektualna, 8-10 godzin dziennie, co potrafi też zaburzyć rytm snu i wybudzać mnie od czasu do czasu, a śpię i tak 6-7 godzin.
Co sądzicie?
od 5 miesięcy jestem na diecie pod budowanie masy mięśniowej i zastanawiam się nad wprowadzeniem suplementacji witamin i minerałów, a także środków poprawiających regenerację.
Aktualnie przyjmuję witaminę D3 oraz Omega-3.
Dietę mam zbilansowaną, która powinna pokryć całe zapotrzebowanie na minerały i witaminy przeciętnego człowieka, ale jako, że prowadzę aktywny tryb życia zastanawiam się nad kupnem jakiegoś porządnego vita-pak'u.
Dodatkowo zwiększyłbym dawki cynku i magnezu (jako dodatkowy suplement). Cynk ze względu na dobre właściwości ogarnięcia testosteronu, a magnez, żeby jednak te mięśnie dobrze pracowały podczas wysiłku.
Jako środki wspomagające dodałbym różaniec górski, ashwagandhde i melatonine.
Co do tych trzech ostatnich to bardziej jako wypróbowanie, nie mam pojęcia jak i czy którykolwiek z nich wprowadzi jakąś zmianę. Prowadzę aktywny i dość stresujący tryb życia - praca intelektualna, 8-10 godzin dziennie, co potrafi też zaburzyć rytm snu i wybudzać mnie od czasu do czasu, a śpię i tak 6-7 godzin.
Co sądzicie?
Krzysztof Piekarz
