Witam, dodam że mój pierwszy post na tym forum, do tej pory tylko czytałem :)
No to od początku, trochę mi się przytyło przez pracę siedzącą, tu fast food, tu coś tam. Wziąłem się za siebie i poszedłem do gościa po dietkę plus trening, wszystko pięknie ale tylko na początku, pierwsze 2 tygodnie udało się zrzucić 5kg, i potem przez kolejne 3 tygodnie zastój. Dietę dał mi 2300kcal. Plan treningowy mam na 4 dni w tygodniu, plus w dni nie treningowe robię sobie cardio. I teraz pojawił się problem ponieważ trochę się pozmieniało w moim życiu i trochę krucho z $$$ więc odpada jedzienie dziennie makreli, kurczaka itp. I teraz mam kilka pytań, jak przenieść się na jedzenie którzy jedzą wszyscy żeby znowu mnie nie zalało? Jest jakaś alternatywna dieta (niski budżet, teraz wydawałem spokojnie z 500-600zł miesięcznie na dietę)? Jak prowadzić niskim kosztem dalej redukcję?
Dodam jeszcze że mam 21 lat i ważę aktualnie 102kg, 180cm wzrostu.
No to od początku, trochę mi się przytyło przez pracę siedzącą, tu fast food, tu coś tam. Wziąłem się za siebie i poszedłem do gościa po dietkę plus trening, wszystko pięknie ale tylko na początku, pierwsze 2 tygodnie udało się zrzucić 5kg, i potem przez kolejne 3 tygodnie zastój. Dietę dał mi 2300kcal. Plan treningowy mam na 4 dni w tygodniu, plus w dni nie treningowe robię sobie cardio. I teraz pojawił się problem ponieważ trochę się pozmieniało w moim życiu i trochę krucho z $$$ więc odpada jedzienie dziennie makreli, kurczaka itp. I teraz mam kilka pytań, jak przenieść się na jedzenie którzy jedzą wszyscy żeby znowu mnie nie zalało? Jest jakaś alternatywna dieta (niski budżet, teraz wydawałem spokojnie z 500-600zł miesięcznie na dietę)? Jak prowadzić niskim kosztem dalej redukcję?
Dodam jeszcze że mam 21 lat i ważę aktualnie 102kg, 180cm wzrostu.
Krzysztof Piekarz