Rion10, nie ma takiej opcji żeby padł. Chyba, że jakiś wypadek losowy sprawi, że przestanę trenować. Ale w takim wypadku na pewno się pożegnam.
Tak jak sobie założyłem. Dwa treningi, poranny oraz wieczorny. Będę się starał tak do piątku przelecieć. Mam nadzieję, że ciało da radę.
5 grudnia 2016
Trening poranny
Założenie było takie żeby popracować nad techniką w rwaniu. Mam problem z wyjściem do przysiadu dlatego popracowałem trochę nad tym.
Weighted shulder dislocates
3 x 10reps
Overhead squat
20kg x 10reps
20kg x 10reps
20kg x 10reps
30kg x 10 reps
Power snatch
30kg x 8reps
40kg x 3 reps
40kg x 3reps
50kg x 1rep
50kg x 1rep (za słaba dynamika)
50kg x 1rep (lepiej niż poprzednio)
50kg x 1rep (znowu za słabo)
Następnym razem zrobię Snatch pull na większych ciężarach żeby wyrobić sobie ten ruch i zwiększyć dynamikę.
Hang power Snatch
30kg x 8reps
30kg x 8reps
30kg x 8reps
I na koniec chciałem się sprawdzić na ergometrze zainspirowany zawodami opisanymi przez
FigherX. Niestety jeszcze mi brakuje do jego wyniku ale spokooojnie, spokojnie ;)
500m row (w interwałach z minutową przerwą)
1:44min
1:50min
1:50min
1:54min
5 minut rozciągania na koniec :P
Trening wieczorny
Tutaj lekko, bardziej jako cardio. Muszę zacząć palić te cholerne sadło.
(nie umiem jeszcze duble undersów :( )
7 rounds (1min rest between):
100 rope jumps
4 rounds (1min between)
15 burpees
Fajny dzień. Treningi nie są zbyt męczące, skupiam się bardziej na technice niż szybkości. Ogólnie to chciałbym najbliższy okres wykorzystać bardziej jako
trening siłowy. Będę systematycznie zwiększał swoje PR'y we wszystkich ćwiczeniach. Myślę, że tak do wiosny kiedy zacznę treningi biegowe i wytrzymałościowe. W planach jest zdobycie Wojskowej Odznaki Sprawności Fizycznej.
Od wczoraj zacząłem przestrzegać diety. Bez odpowiedniej diety moje ciało staje się miśkowate ;)
Dzisiaj ma się to tak:
Kcal: 3050
B: 180
W: 280
T: 130