Wrzucam ostatnie miski i dzisiejszy trening. Czasem wypadają mi posiłki, wiem że nie powinnam tak robić ale mój dzień często wygląda jak na wariackich papierach. Przedwczoraj zasnęłam razem z córką i wypadła mi kolacja, dzisiaj, dzięki mężowi, spalam do 10 i wypadło mi II śniadanie. Postaram się być bardziej regularna.
Dzisiejszy trening:
A. Martwy ciąg 20/22 kg x 15 - chyba mogłabym więcej ale najpierw poproszę o komentarze czy wykonuję dobrze technicznie.
B1. Wyciskanie sztangi stojąc 13/13 kg x 15 - na razie maks dla mnie, 3 ostatnie powtórzenia ledwo, ledwo
B2. PODCIĄGANIE KOŃCA SZTANGI W OPADZIE 18/18 kg x 15 - to samo co przy mc
C1. wypady 2x4,5/2x4,5 kg x 15 - uffff, straszne to
C2. uginanie nóg leząc 6/6 kg x 15 - nie dałabym rady więcej
D. pompki 2x - prawie nie dałam rady się podnieść za drugim razem
Dodatkowo jeszcze przysiad z poprzedniego treningu do oceny:

Dzisiejszy trening:
A. Martwy ciąg 20/22 kg x 15 - chyba mogłabym więcej ale najpierw poproszę o komentarze czy wykonuję dobrze technicznie.
B1. Wyciskanie sztangi stojąc 13/13 kg x 15 - na razie maks dla mnie, 3 ostatnie powtórzenia ledwo, ledwo
B2. PODCIĄGANIE KOŃCA SZTANGI W OPADZIE 18/18 kg x 15 - to samo co przy mc
C1. wypady 2x4,5/2x4,5 kg x 15 - uffff, straszne to
C2. uginanie nóg leząc 6/6 kg x 15 - nie dałabym rady więcej
D. pompki 2x - prawie nie dałam rady się podnieść za drugim razem
Dodatkowo jeszcze przysiad z poprzedniego treningu do oceny:
