Witam, od miesiąca miałem diętę na mase, nie liczyłem zbytnio kalori, wszystko na oko no i podlało mnie troche dlatego teraz chciałbym wcelować sie w ten bilans zero żeby zgubić trochę tłuszczu z brzucha i następnie dodawać powoli kalorii. Ogólnie mam problem z liczeniem kalorii, bo to w niedziele jakiś rosół z makaronem, a to mama ziemniaków nie zważy albo mięsa :P
I teraz wymiana: Mięso wymienie czasami na makrele wędzoną albo śledzia, no i czasem zarzuce twaróg półtłusty, oczywiscie warzyw nie wliczałem prócz tego pomidora do jajecznicy w ostatnim posiłku.
Edit: nie przepadam za kaszami, makaronami ryżami, dlatego tych węgli jest ile jest... ryż brązowy i kasze jaglaną miksuje sobie z wpc plus coś do smaku i wypijam. Lubię chleb ale nie chciałem z nim przesadzać, mysle ze w jednym posiłku będzie ok.
Zmieniony przez - Psotnicky w dniu 2016-08-01 14:27:27
I teraz wymiana: Mięso wymienie czasami na makrele wędzoną albo śledzia, no i czasem zarzuce twaróg półtłusty, oczywiscie warzyw nie wliczałem prócz tego pomidora do jajecznicy w ostatnim posiłku.
Edit: nie przepadam za kaszami, makaronami ryżami, dlatego tych węgli jest ile jest... ryż brązowy i kasze jaglaną miksuje sobie z wpc plus coś do smaku i wypijam. Lubię chleb ale nie chciałem z nim przesadzać, mysle ze w jednym posiłku będzie ok.
Zmieniony przez - Psotnicky w dniu 2016-08-01 14:27:27
1
Krzysztof Piekarz