Dziś niby bez treningu ale nie do końca. Tzn. musiałam rano dokończyć poprawianie mgr więc nie dało rady pojechać
na siłkę, pojechałam dopiero na 17 a że na 19 aqua a potem od razu sztangi, to nie pokusiłam się o siłowy, nie miałabym potem już siły na sztangi. Gdybym była na siłce rano to spoko, byłoby dużo czasu na odpoczynek. Więc zrobiłam tylko 45 minut kardio. Żeby sumienie było spokojniejsze. 30 minut orbitreca i 15 steppera.
Ale ostatnio leje się ze mnie strasznie :O normalnie poci mi się kark, linia włosów, całe ramiona, masakra, przenigdy tak nie miałam! Nie wiem co się dzieje, jedyna zmiana to odstawienie anty więc może to to :O Nie narzekam bo przynajmniej wiem, że dobrze zapierdzielam :P
Jutro już poleci trening I ;) może uda mi się nagrać choć jeden filmik, żeby poddać ocenie technikę ;)
natomiast co do diety:
micha
-śniadanie: jajecznica z boczkiem i mozzarellą
-WPC
-obiad: pierś na masełku
-omlet z 2 jajek i wpc
-owsianko-jaglanka na mleku koko
no i
suple
bcaa, glutamina, tcm, wit. C, omega 3, kompleks wit. i minerałów