Witam,
Jestem na diecie od 3 miesięcy i ćwiczę również 3 miesiące pod okiem trenera personalnego. Zaczynając moja waga wynosiła 80kg a poziom tłuszczu wynosił 20%. Po 3 miesiącach moja waga minimalnie spadła do 79,8 a poziom tłuszczu wynosi RZEKOMO 15% (dane z pomiarów na tanicie). Problem w tym, że wizualnie nie widać żadnego progresu jeśli chodzi o tłuszcz na brzuchu, oponka jak była tak jest dalej, klatka również nic się nie ruszyła. Trochę mnie to martwi, bo wydaje kupę hajsu na trenera personalnego i układanie diety a efektów jak na razie brak.. Czy może to być spowodowane słabym genem którym możliwe, że dysponuję? A może to trener jest do kitu i straciłem tylko czas i pieniądze na treningi z nim?
Jestem na diecie od 3 miesięcy i ćwiczę również 3 miesiące pod okiem trenera personalnego. Zaczynając moja waga wynosiła 80kg a poziom tłuszczu wynosił 20%. Po 3 miesiącach moja waga minimalnie spadła do 79,8 a poziom tłuszczu wynosi RZEKOMO 15% (dane z pomiarów na tanicie). Problem w tym, że wizualnie nie widać żadnego progresu jeśli chodzi o tłuszcz na brzuchu, oponka jak była tak jest dalej, klatka również nic się nie ruszyła. Trochę mnie to martwi, bo wydaje kupę hajsu na trenera personalnego i układanie diety a efektów jak na razie brak.. Czy może to być spowodowane słabym genem którym możliwe, że dysponuję? A może to trener jest do kitu i straciłem tylko czas i pieniądze na treningi z nim?
Krzysztof Piekarz