Jaki jest mój typ budowy? Jestem endo, ekto, czy mezo? Dużo osób mówi mi że jestem ekto, ale ze względu na większe kości wydaje mi się że jestem endo. Nigdy się nie interesowałem typami budowy, więc nie potrafię określić swojego. Mam 16 lat ważę 66kg i mam 185cm wzrostu. Właśnie jestem po redukcji 10kg, która zajęła mi nieco ponad 2 miesiące. Zaczynałem przed sylwestrem, i ważyłem około 76kg. Podczas redukcji chodziłem 3-5 razy w tygodniu na basen gdzie pływałem 30-45 minut lekko intensywną żabką, ewentualnie pływaniem na plecach. Do tego czasami dochodziła jakaś 30-minutowa sauna przeplatana z jacuzzi. Moja dieta wyglądała w ten sposób że jadłem 2000kcal dziennie, przy czym nie ograniczałem się tylko do zdrowej żywności. 1-2 razy w tygodniu pozwalałem sobie na takie rzeczy jak pizza, kawa z mlekiem waniliowym, i cukrem, placki ziemniaczane na głębokim tłuszczu, ciastka czekoladowe maczane w mleku, różnorodnym żarciem na mieście itp. Nie zrezygnowałem też białego ryżu, owsianki na mleku, białego pieczywa. Oczywiście w większości przypadków wybierałem pieczywo ciemne, ale według mnie wszystko jest dla ludzi, i nie ma sensu trzymać diety na 100% tym bardziej, że jestem jeszcze młody i metabolizm mam jeszcze dość szybki. Moja dieta wyglądała tak mniej więcej tak:
Na śniadanie jadłem jajecznicę/owsiankę/omleta,
Do szkoły na drugie brałem 2-3 kanapki w zależności od tego ile mam lekcji.
Na obiad pierś z kurczaka z ryżem/duszonymi warzywami ewentualnie spaghetti z makaronu pełnoziarnistego z sosem z warzyw
Jakieś 2 godziny po obiedzie chodziłem na basen (5 minut drogi od domu), po basenie jadłem jakieś mięso, jakieś warzywa
Kolacja to zazwyczaj był serek wiejski, albo jakieś jajka na twardo. Czasami owsianka
Owoce często dodawałem do śniadania, ew. po basenie jadłem serek wiejski z dodatkiem owoców leśnych.
Często jadłem masło orzechowe. Przez te dwa miesiące zużyłem cały 650gramowy słoik :P
Tak samo jajka. Jadłem je praktycznie codziennie po 2-4 sztuki. Do smażenia używałem oliwy z oliwek, czasami masła.
Dodam, że oprócz treningu aerobowego czas wolny zazwyczaj spędzałem na włóczeniu się po mieście ze znajomymi, co w sumie można zaliczyć jako 2 godziny spaceru.
Moim celem jest osiągnięcie fajnej formy na wakacje. Problem jest taki, że nigdy w życiu nie byłem na siłowni, i te moje mięśnie są dosyć słabe, szczególnie że jestem właśnie po redukcji. Myślałem o ćwiczeniach w domu. Mam 2x hantle po 10kg, sporo miejsca w pokoju, i nawet drążek jako tako mam (Mieszkam w bloku na ostatnim piętrze, i drabina na klatce schodowej może mi służyć jako drążek) Spalanie tkanki tłuszczowej nigdy nie sprawiało mi problemu. Często moja waga machała się między 70-75. Po prostu zawsze po osiągnięciu jakiegoś celu, odpuszczałem sobie dietę i wracałem na moją poprzednią wagę. Po tej 2-miesięcznej redukcji też sobie trochę odpuściłem, i od kilku dni nie chodzę na basen, i jem więcej śmieciowego żarcia. Ale nie przytyłem nic, ze względu na to, że nie przekroczyłem 7000kcal nadwyżki. Nigdy nie próbowałem budowania masy mięśniowej, ale chyba nadszedł ten czas, że w końcu trzeba spróbować. Natomiast na razie chcę to zrobić póki co bez siłowni. Na dietę wchodzę już od jutra, więc jestem otwarty na wszelkie porady. Dodam, że nie mam zamiaru brać żadnych suplementów etc. Nie chcę też stosować jakiś niebezpiecznych diet. Chcę po prostu fajnie wyglądać :)
Zdjęcie: http://i.imgur.com/pOCCI6q.jpg
Na śniadanie jadłem jajecznicę/owsiankę/omleta,
Do szkoły na drugie brałem 2-3 kanapki w zależności od tego ile mam lekcji.
Na obiad pierś z kurczaka z ryżem/duszonymi warzywami ewentualnie spaghetti z makaronu pełnoziarnistego z sosem z warzyw
Jakieś 2 godziny po obiedzie chodziłem na basen (5 minut drogi od domu), po basenie jadłem jakieś mięso, jakieś warzywa
Kolacja to zazwyczaj był serek wiejski, albo jakieś jajka na twardo. Czasami owsianka
Owoce często dodawałem do śniadania, ew. po basenie jadłem serek wiejski z dodatkiem owoców leśnych.
Często jadłem masło orzechowe. Przez te dwa miesiące zużyłem cały 650gramowy słoik :P
Tak samo jajka. Jadłem je praktycznie codziennie po 2-4 sztuki. Do smażenia używałem oliwy z oliwek, czasami masła.
Dodam, że oprócz treningu aerobowego czas wolny zazwyczaj spędzałem na włóczeniu się po mieście ze znajomymi, co w sumie można zaliczyć jako 2 godziny spaceru.
Moim celem jest osiągnięcie fajnej formy na wakacje. Problem jest taki, że nigdy w życiu nie byłem na siłowni, i te moje mięśnie są dosyć słabe, szczególnie że jestem właśnie po redukcji. Myślałem o ćwiczeniach w domu. Mam 2x hantle po 10kg, sporo miejsca w pokoju, i nawet drążek jako tako mam (Mieszkam w bloku na ostatnim piętrze, i drabina na klatce schodowej może mi służyć jako drążek) Spalanie tkanki tłuszczowej nigdy nie sprawiało mi problemu. Często moja waga machała się między 70-75. Po prostu zawsze po osiągnięciu jakiegoś celu, odpuszczałem sobie dietę i wracałem na moją poprzednią wagę. Po tej 2-miesięcznej redukcji też sobie trochę odpuściłem, i od kilku dni nie chodzę na basen, i jem więcej śmieciowego żarcia. Ale nie przytyłem nic, ze względu na to, że nie przekroczyłem 7000kcal nadwyżki. Nigdy nie próbowałem budowania masy mięśniowej, ale chyba nadszedł ten czas, że w końcu trzeba spróbować. Natomiast na razie chcę to zrobić póki co bez siłowni. Na dietę wchodzę już od jutra, więc jestem otwarty na wszelkie porady. Dodam, że nie mam zamiaru brać żadnych suplementów etc. Nie chcę też stosować jakiś niebezpiecznych diet. Chcę po prostu fajnie wyglądać :)
Zdjęcie: http://i.imgur.com/pOCCI6q.jpg
Krzysztof Piekarz