Witam, od początku roku jestem na redukcji...zacząłem stosować dietę (oczywiście miałem 2-3 słabe dni i minimalnie sobie pofolgowałem), ćwiczę na siłowni (trening siłowy, a pozniej areoby), jeśli nie siłownia to zacznę ne długo również biegać (w weekendy kiedy nie mam dostępu do siłowni). W 3 tygodnie udało mi się spaść z wagi jakieś 3,5 kg co według mnie nie jest zadowalającym wynikiem (obecnie 115 kg), jest z czego zbijać po prostu.
Stwierdziłem, że przyszedł czas na dołożenie suplementu i teraz pytanie do was. BIałko Serwatkowe + woda, czy spalacz tłuszczu? Co będzie efektywniejsze? Z którym suplementem, przy obecnych nawykach żywieniowych (około 2600-2700 kcal dziennie), przy dodaniu odpowiednich obciążeń treningowych, szybciej osiągnę wagę około 100 kg, którą chciałbym osiągnąć do wakacji ;) (wiem, że będzie ciężko)
Stwierdziłem, że przyszedł czas na dołożenie suplementu i teraz pytanie do was. BIałko Serwatkowe + woda, czy spalacz tłuszczu? Co będzie efektywniejsze? Z którym suplementem, przy obecnych nawykach żywieniowych (około 2600-2700 kcal dziennie), przy dodaniu odpowiednich obciążeń treningowych, szybciej osiągnę wagę około 100 kg, którą chciałbym osiągnąć do wakacji ;) (wiem, że będzie ciężko)
Krzysztof Piekarz
Wyrzucenie cukru i pieczywa, nie oznacza, że masz prawidłową dietę.