lolololol grind
Aldo tylko Fabera okopał a ten i tak walczył, nie wierze w magiczną moc niskich kopnięć Hozeya z tak dobrym strikerem leworęcznym jakim jest McGregor.
W stójce rozumiem, że mooże to wygrać, od czasu do czasu trafiając niskimi kopnięciami, ale scenariusz, że to będzie czynnik nr 1 jest mało prawdopodobne i nie poparte przykładami, bo k***a Faber (jeszcze to w WEC było) ch**a przypomina Conora

Floriana czy Hominicka jakoś niskimi kopnięciami nie rozwalił czy Lamasa.
Obalenia (bardziej poddanie a nie regularne obalenia) mogą być, ale nie wierze, że przez 5 rund i nie sądze, że da rady w parterze i wgl w ch** ciężko będzie obalać, Mendes ma lepsze wejścia w nogi
i timing do tego co było widać w walce z Conorem czy np Lentzem itp itd. McGregor jest też zwinny.
FINISH RATE też sporo mówi i to jak McGregor sobie radzi, on nigdy w pro MMA zraniony nawet nie był uderzeniem! Nie doceniacie Irlandczyka a za bardzo go nie lubicie i przez to często Noolanowskim