Hm.. To nie czytaj "wszystkich" portali.
nie ma jedynej słusznej drogi. Trzeba przyjąć jakieś założenia na start, poobserwować organizm i ewentualnie modyfikować. I zaakceptować, że efekty nie przyjdą natychmiast. Po sobie widzę, że mając te 40+ nie chudnie się tak jak 20 lat wcześniej. Za to ma się zalety, których nie miało się wtedy
nie ma jedynej słusznej drogi. Trzeba przyjąć jakieś założenia na start, poobserwować organizm i ewentualnie modyfikować. I zaakceptować, że efekty nie przyjdą natychmiast. Po sobie widzę, że mając te 40+ nie chudnie się tak jak 20 lat wcześniej. Za to ma się zalety, których nie miało się wtedy
2
Reaktywacja czy falstart? http://www.sfd.pl/[BLOG]deja_vu-t1099661-s119.html#post-18195840
"Jeszcze nie jest ze mną tak żle, żeby robaki zaczynały mlaskać na mój widok, kiedy jadę wózkiem po łące..." nie moje tylko Sebastiana Fitzka z "Pasażera 23", ale sobie pożyczyłam.