na FIWE wpadła mi w łapki Wasza próbka Iron Pumpa. Chętnie wypróbowałem bo lubie i wcinam wszelkiej maści PW.
Jako że troszkę tego przejadłem to zawsze sceptycznie podchodzę do PW. ale... Otwieram i zapach z dzieciństwa... pierwsza myśl... vibowit

i w sumie poszło w szejker i ogień... smak cięzko mi określić ale nie mam problemu z wypiciem i nie "miota mną jak żydem po pustym sklepie" po wypiciu... i mimo wszystko... zapach vibowitu ^_^
Co do działania... jako że jestem dość ciężki i lekko utyty to na mnie podziałała 1 dawka... uszy w drodze
na siłkę zaczęły mnie szczypać już po 15min. a po 40 min już od czubka głowy po zad

pobudzenie spoko... pompka bardzo miła i sympatyczna... ćwiczyło mi się szybko i przyjemnie przy okazji nie chodziłem i nie ziewałem jak to zwykle bywa po tym jak ide rano na trening... a przeważnie dzień zaczynam od mocnej kawy poprawiam pw i biegiem na trening. jak pw jest kiepskie to chodzę i ziewam po kontach siłki a tu zdziwko... micha się cieszy ja latam od stacyjki do stacyjki... przyznam że przy następnych zakupach zainwestuję kaskę w dużą puchę IP bo widzę że jest warte swojej ceny
Zmieniony przez - ulfbjorn w dniu 2015-09-30 14:47:44