OBELXSteven0nie przegrał, ale np. w przeciwieństwie do takiego Conora nie raz pływał w oktagonie i był na granicy przerwania walki
Conor j**any spodnie źle dobrał

co do TUFa to nie dziwie się że mu się nie chce, chłop w przeciwieństwie do takiego Aldo jest w ch** zajęty i ma trenować teraz jakichś amatorów spotykając się regularnie z Faberem, z którym nie będzie walczył... po ch**u, w takiej sytuacji to bym tylko myślał o dużych $ za to i miałbym w dupie tego TUFa.
W atkiej samej sytuacji był Aldo podczas promocji ostatnio, strata czasu.
Conor stoczył 6 walk w UFC (2013-2015-2 walki w roku, w tym roku pewnie stoczy 3 walki, średnia równe 2 walki w roku), Aldo stoczył 4 walki (2013-2015) i jeśli wypadnie znowu przez kontuzje a Conor zawalczy z kimś to obaj będą mieć stoczone 7 walk dla UFC z tym, że Conor od 2013 a Aldo od 2011, imo w takiej sytuacji powinni ogłosić McGregora prawdziwym mistrzem. Czyli Conor to aktywniejszy fighter.
Kolejna sprawa promocja.. Aldo nigdy nie promuje walk, no dobra promuje z przymusu, ale robi to ch**owo. McGregor jest w tym mistrzem, pomijając tą podróż po świecie w promocji gali UFC 189 gdzie byli obaj to Conor wystąpił w zdecydowanie większej ilości programów i on miał więcej spraw na głowie, bo to on jest maszyną do zarabiania hajsu dla siebie i UFC a nie Aldo, który jest wielkim mistrzem z Brazylii od lat nie mówiącym po angielsku i bez Conora sprzedającym marne PPV.
Jako, że ja jestem gościem, który nie uznaje wymówek ("nie byłem sobą w trakcie walki, byłem kontuzjowany bla bla bla") i postawa Aldo mnie cieszy, że wycofał się z walki z powodu kontuzji zamiast potem jakby przegrał to by zwalał winę na kontuzję, jeśli faktycznie miała by ona wpływ to zj**ał by sobie swój rekord przez to no i wk***ił by mnie tym, bo na tym forum to mało kto by wtedy uznawał zwycięstwo Conora jako prawdziwe tylko, że z jakimś cieniem Aldo walczył i tym podobne głupoty.
Jednak to żebro było ubite a nie złamane, cała ta gra psychologiczna ze strony Conora na Aldo, pewność siebie Conora i brak respectu przed walką czego brakowało poprzednim rywalom Hozeya.. dochodzi do tego bycie przez Conora wyraźnym faworytem u bukmacherów teraz, to że Mendesa znokautował a i jeszcze Aldo powiedział, że nie oglądał jeszcze walki Conor vs Mendes, chyba na BE pisało, czaicie to

do tego sprawy jak Aldo, który ma rodzinę i lubi z nią spędzać czas, długa kariera mistrza i wojny - wszystko to o czym Conor mówi, nie mówie, że to wszystko prawda, ale to ma sens.
Lepiej dla kariery Josego będzie jak do walki wyjdzie i ją przegra niż jak nie wyjdzie i skończy karierę/straci pas.
Do tego teraz te całe testy antydopingowe, brak kroplówek, umowa z Reebokiem to wszystko może działać jeszcze bardziej na niekorzyść Josego, ale umowa z Reebokiem to ch**, za walkę z Conorem Aldo zarobi najwięcej w karierze i to jego najważniejsza walka w karierze więc nie mowy, że braknie motywacji.
Czyli dla mnie z każdego punktu widzenia lepiej by było jakby Conor został mistrzem i imo zostanie, znokautuje go.