Witam mój problem polega na tym, że trenując kiedys futbol amerykański uległem kontuzji więzadła pobocznego piszczelowego (uszkodzenie) i jako, ze za pierwszym razem nie zostało to kompletnie zaleczone (wakacje w ortezie bez rehabilitacji) uraz powrócił jeszcze dwukrotnie w ciagu roku tyle, ze za każdym razem coraz mocniejszy. Po tych następnych dwóch urazach przeszedłem przez 2 cykle rehabilitacji, co pomogło, lecz z futbolu musiałem zrezygnować i jako, ze nie umiem żyć bez sportu chcialbym prosić o radę odnośnie tego, jaki sport wchodziłby w grę i dokladnie w Kołobrzegu lub Koszalinie i w jakim klubie? :) jako załącznik dodam zdjęcie nogi po pierwszym urazie. Z góry dziękuję za pomoc :)


Krzysztof Piekarz