Ja dorzucę swój głoś że Lafay może lepiej wyrobi Ci mase i treningi są szczegółowo rozpisane.
Z kolei podejście Wade jest lepsze w wyrabianiu umiejętności, progresji, lecz ułożenie sensownego planu wymaga pewnej wiedzy i kreatywnośći.
Sam posiadam obie książki i wyżej cenie sobie "Skazanego".
Z kolei podejście Wade jest lepsze w wyrabianiu umiejętności, progresji, lecz ułożenie sensownego planu wymaga pewnej wiedzy i kreatywnośći.
Sam posiadam obie książki i wyżej cenie sobie "Skazanego".
"Bo ćwiczenie cielesne nie na wiele się przyda; pobożność zaś przydatna jest do wszystkiego, mając obietnicę życia obecnego i tego, które ma nadejść" 1 Tm 4, 8