Ja tylko chciałem zaznaczyć, że w wieku 18 lat, ważyłem 103 kg, teraz waże 96.
Nie oszukujmy się, nie ruszam się tak sprawnie jak rówieśnicy. Dlatego też ciężej jest mi coś zrobić, mam 2 stopień otyłości, następny będzie zagrażał mojemu życiu. A co do tej diety, to jedni zaś twierdzą, aby budować czystą masę, a tłuszcz spalać, a jedni zaś, aby wszystko spalać. Dlatego jestem pogubiony w tym wszystkim, a od czytania boli mnie już głowa, przeczytałem chyba wszystko co by mogło mnie zainteresować i niestety wszędzie jest coś innego. Jedni każą jeść dużo, inni mało, jedni każą jeść co 3h, inni każą jeść przez 8h, a nie jeść przez 16, jedni twierdzą, że przetrenowanie nie istnieje, jedno mówia, że jak wychodzi się normalnie z siłowni, to nie dało się z siebie wszystkiego... Mam burdel w głowie, na prawdę. :(
Nie oszukujmy się, nie ruszam się tak sprawnie jak rówieśnicy. Dlatego też ciężej jest mi coś zrobić, mam 2 stopień otyłości, następny będzie zagrażał mojemu życiu. A co do tej diety, to jedni zaś twierdzą, aby budować czystą masę, a tłuszcz spalać, a jedni zaś, aby wszystko spalać. Dlatego jestem pogubiony w tym wszystkim, a od czytania boli mnie już głowa, przeczytałem chyba wszystko co by mogło mnie zainteresować i niestety wszędzie jest coś innego. Jedni każą jeść dużo, inni mało, jedni każą jeść co 3h, inni każą jeść przez 8h, a nie jeść przez 16, jedni twierdzą, że przetrenowanie nie istnieje, jedno mówia, że jak wychodzi się normalnie z siłowni, to nie dało się z siebie wszystkiego... Mam burdel w głowie, na prawdę. :(

