Siemanko.
Zauważyłem, ze mam ogromny problem ze slodyczami, a mianowicie trzymam na codzien ścisła diete tzn. 5 posilkow, 0 śmieci (same pełnowartościowe posiłki) dochodzi do tego suplementacja oraz codzienne treninigi, zdażają się nawet w niedziele. Problem mój polega na tym, że na weekendzie w sobote lub niedziele mam straszny napad na slodycze i nie moge sie powstrzymac. Zjadam wtedy np.3 duze czekolady lub z kilo cukierkow. Zdaje sobie sprawe ile jest kalorii jednak nie moge sie powstrzymac :/. Mija dopiero kiedy sie napcham lub zacznie mnie bolec brzuch, potem są strasznewyrzuty sumienia, ze dieta nie ma sensu itp.
Mógłby mi ktos pomoc jak zwalczac takie napady i czy bardzo są szkodliwe? :D
Zauważyłem, ze mam ogromny problem ze slodyczami, a mianowicie trzymam na codzien ścisła diete tzn. 5 posilkow, 0 śmieci (same pełnowartościowe posiłki) dochodzi do tego suplementacja oraz codzienne treninigi, zdażają się nawet w niedziele. Problem mój polega na tym, że na weekendzie w sobote lub niedziele mam straszny napad na slodycze i nie moge sie powstrzymac. Zjadam wtedy np.3 duze czekolady lub z kilo cukierkow. Zdaje sobie sprawe ile jest kalorii jednak nie moge sie powstrzymac :/. Mija dopiero kiedy sie napcham lub zacznie mnie bolec brzuch, potem są strasznewyrzuty sumienia, ze dieta nie ma sensu itp.
Mógłby mi ktos pomoc jak zwalczac takie napady i czy bardzo są szkodliwe? :D
Krzysztof Piekarz