Dziś po treningu nóg.
Ciężko było się dopchać dziś do wolnej sztangi albo chociaż suwnicy smitha, wiec musiałam zamienić ćwiczenia. Przysiady robiło się zdecydowanie ciężej bo wcześniej zdążyłam już porządnie zmęczyć nogi. W każdym razie nie dorzucałam już ciężaru i zostałam przy 60kg.
Uginanie nóg w leżeniu - ostatnie powtórzenia przy 3 i 4 serii z bardzo wolnym opuszczaniem.
Ostatnie ćwiczenie, które zrobiłam to odwodzenie na zewnątrz i przywodzenie do wewnątrz nóg na maszynie w serii łączonej (przerwy między seriami: 60s)
seria 1: 18kg x 15 powt + 18kg x 15 powt
seria 2: 18kg x 15 powt + 18kg x 15 powt
seria 3: 25kg x 15 powt + 25kg x 15 powt
seria 4: 25kg x 12 powt + 25kg x 12 powt

Ciężko było się dopchać dziś do wolnej sztangi albo chociaż suwnicy smitha, wiec musiałam zamienić ćwiczenia. Przysiady robiło się zdecydowanie ciężej bo wcześniej zdążyłam już porządnie zmęczyć nogi. W każdym razie nie dorzucałam już ciężaru i zostałam przy 60kg.
Uginanie nóg w leżeniu - ostatnie powtórzenia przy 3 i 4 serii z bardzo wolnym opuszczaniem.
Ostatnie ćwiczenie, które zrobiłam to odwodzenie na zewnątrz i przywodzenie do wewnątrz nóg na maszynie w serii łączonej (przerwy między seriami: 60s)
seria 1: 18kg x 15 powt + 18kg x 15 powt
seria 2: 18kg x 15 powt + 18kg x 15 powt
seria 3: 25kg x 15 powt + 25kg x 15 powt
seria 4: 25kg x 12 powt + 25kg x 12 powt

Mimo megaaa tłoku na siłowni udało się sprawnie zrobić wszystko co zaplanowane :) Przerwy między seriami jak zwykle : 60s.
Do tego ból żołądka i tak to zleciało. :'-( Miski pilnowane, wczoraj trochę mniej węgli niż zwykle.

Typowego "ass to grass" z takim obciążeniem nie robie. Może stąd taka różnica, że na suwnicy jest 115 kg ( będę cisnąć dalej
. Zobaczę przy kolejnym treningu jak to będzie wchodzić, plecy nigdy mi po nogach nie wypadają także na pewno nie będę robić RDLa dzień po plecach :) W tym tygodniu zrobię do pleców MC, a przy kolejnym treningu nóg zrobię rdl na 1 nodze. Zobaczę jak wejdzie i wtedy pomyślę czy faktycznie nie rozdzielić treningu nóg na 2 dni :)