Szacuny
0
Napisanych postów
324
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
13941
Hej, nie ma za co:) No niestety ciagle jestem pospinana. Nie jest to nic groznego, napiecie miesniowe glownie. Ale cos sie boje ze chroniczne Robie co moge: chodze do naprapata na nastawiane i masaze, cwicze cwiczenia oddechowe i relaksacyjna joge.
Ostatnio staram sie liczyc miske bo przytylo mi sie 3 kilo i jeszcze wiecej tluszczyku na brzuchu ;) Cwicze troche na maszynach na silowni i cwiczenia na kregoslup z ciezarem ciala. O powrocie do treningu na "serio" i pracy nad sylwetka nie ma narazie mowy. Jak sie "przyciskam" z treningiem to jest jeszcze gorzej.. Ale podgladam inne dzienniki i narazie pewnie do tego i liczenia miski ograniczy sie moja forumowa dzialalnosc, niestety.
Milo ze wpadlas. Zagladnelam do Ciebie bo sie skarzylas ze tez nie bardzo z tym kregoslupem u Ciebie i dlatego prawdopodobnie nie bedziesz przenosic dziennika do dziaku "ladies fit". Ale z tego co zrozumialam to u Ciebie powazniejszy problem, te wypukliny kregow.. Tak czy siak, trzymaj sie i nie poddawaj bo dzie do przodu:)
Przy okazji wyszedl mi tu maly update;) Pozdrowienia dla wszystkich forumowych znajomych!
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Lusse, a masz może taki problem, że wszystko jest ok, jak ćwiczysz, a w momencie, kiedy przestajesz dosłownie na parę dni ciało zmienia się w jeden wielki węzeł? Ja chyba mam poważny problem z tym napięciem mięśniowym - przerwa od treningów i chodzę jak kobieta w ciąży, jak mi zaczynają nawalać plecy i kolana (te ostatnie od zginaczy bioder i czworogłowych).
Szacuny
0
Napisanych postów
324
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
13941
Hej Jurysdykcja, u mnie to te plecy pospinane czy cwicze czy nie. Co dziwne nie mam problemow z ledzwiowym jak dawniej, tylko napiecie miesni w piersiowym, i zarowno naprapat jak i lekarz mowia ze to od stresu :(
Ostatnie kilka miesiecy omijalam cwiczenia na kregoslup szerokim lukiem, bo chiropraktyk i masazysta zakazali "obciazac". A teraz nowy naprapat mi ostatnio przykazal cwiczyc sciaganie gumy do klatki, inverted row itd, zeby jednak te plecy cwiczyc i wzmacniac.
Zazdroszcze Ci ze przynajmniej jak cwiczysz to masz spokoj i nic Cie nie boli:) To powod do radosci! Mam nadzieje ze te moje rehabilitacyjne cwiczenia na kregoslup tez beda mialy taki efekt!;)
Szacuny
11179
Napisanych postów
52127
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Hahaha, dobre podejście :D Najśmieszniejsze jest to, że mi chyba z rok zajęło, żeby to powiązać przyczynowo skutkowo. Co ja się napłakałam, czemu akurat zawsze na urlopie mnie łamie - skąd ten pech. Cały rok normalnie, potem wakacje, a mi kolana siadają ;)
A z piersiowym miałam problem lata temu - jak raz się zaczepiło jakieś przeciążenie, kiedy pracowałam jako kelnerka, to chyba z pół roku mnie trzymało :S masakryczny ból.
Szacuny
0
Napisanych postów
324
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
13941
U mnie ten bol kregoslupa zawsze wiaze sie z jakimis zmianami zyciowymi i stresem: trzyma i trzyma potem dlugo.
Jurysdykcja, milo ze uwazasz ze mlodo wygladam, ale to pewnie przez to ze jednak jestem chudzielec, a wlasciwie to taki skinny fat;)