A miałaś między jednym a drugim treningiem jakąś przerwę na regenerację? ;)
I skoro piszesz, że najlepiej Ci w 6-8 powtórzeniach, to może ten trening ukierunkuj na takie serie, żeby zobaczyć, jak ciało na to zareaguje? Albo ogólnie, zmniejsz jego objętość, ucinając albo powtórzenia, albo w ogóle serie, do trzech? Skoro poprzedni trening był objętościowo duży, to może warto wprowadzić chociaż chwilową zmianę? Wtedy powinno być łatwiej jeśli chodzi o progres ciężaru. Bo w tym, który masz teraz, i przy obecnych problemach, to faktycznie może się wiązać z tym, że cały miesiąc w tych ćwiczeniach nie dołożysz nic.
I skoro piszesz, że najlepiej Ci w 6-8 powtórzeniach, to może ten trening ukierunkuj na takie serie, żeby zobaczyć, jak ciało na to zareaguje? Albo ogólnie, zmniejsz jego objętość, ucinając albo powtórzenia, albo w ogóle serie, do trzech? Skoro poprzedni trening był objętościowo duży, to może warto wprowadzić chociaż chwilową zmianę? Wtedy powinno być łatwiej jeśli chodzi o progres ciężaru. Bo w tym, który masz teraz, i przy obecnych problemach, to faktycznie może się wiązać z tym, że cały miesiąc w tych ćwiczeniach nie dołożysz nic.
Mój dziennik - http://www.sfd.pl/vacerrosa_DT-t1047448.html
u mnie szło fajnie wyżej, jak robiłam rampe do 6 powtórzeń, teraz już mam inny trening. A dalej masz problem z rękoma? Bo ja miałam tak samo, też mi cierpły w nocy i podczas treningu miałam problem. Nie wiem czy czytałaś u mnie w dzienniku wypowiedzi Nightingala?
I musisz tego pilnować przy wszystkich ćwiczeniach ze sztangą i sztangielkami.