Tak jak mówi Saida.
Bez bicia przyznaję się, że czasem sama zjem ciastko u cioci na kawie, ale to naprawdę bardzo sporadycznie. Co mnie (może i Ciebie też to przekona) odrzuciło od słodyczy, to bieg na orbim, gdzie pojawiła się info, że po 30 min spaliłam 140 kcal co odpowiadało batonikowi, który zjadłam tuż przed. Stwierdziłam więc, że nieziemskie zmęczenie nie jest warte tego batona, albo na odwrót
Bez bicia przyznaję się, że czasem sama zjem ciastko u cioci na kawie, ale to naprawdę bardzo sporadycznie. Co mnie (może i Ciebie też to przekona) odrzuciło od słodyczy, to bieg na orbim, gdzie pojawiła się info, że po 30 min spaliłam 140 kcal co odpowiadało batonikowi, który zjadłam tuż przed. Stwierdziłam więc, że nieziemskie zmęczenie nie jest warte tego batona, albo na odwrót



przyłożyć się do