Witam, mam 17lat ćwicze około 2lata (pierwszy rok sie nie przykładałem) robiłem jakiś czas lekko martwy ciąg, bałem sie że źle wykonyje to ćwiczenie technicznie i wolałem zastąpić to ćwiczenie innymi ale dochodze do wniosku że martwy to podstawa. zależy mi na poprawie szerokości pleców i mam takie pytanie czy martwy ciąg bez pasa to głupota? nie ćwicze w opaskach na nadgarstki i bez pasa nie widze potrzeby zakupu tego a dużo osób mówi że bez pasa martwy ciąg to głupota. Czy naprawde musze mieć ten pas? gdybym dobrze sie rozgrzał do martwego ciągu przykładowo rozgrzewka jak zawsze przed treningiem , 50kg na martwy 10powt, 60kg 10powt, 70kg 10powt, 80kg 10 powt i tak do maksa przykładowo 100kg 5-10powt maks i na tym zakończyć martwy. ryzykował bym plecy gdybym tak ćwiczył? dorzucam zdj pleców
http://fotozrzut.pl/zdjecia/2eda18de04.jpg
http://fotozrzut.pl/zdjecia/2eda18de04.jpg
Krzysztof Piekarz
