Wiele osob ma problem z dostarczaniem odpowiedniej ilosci bialka, ja mam problem odwrotny. Robie sobie normalne posiłki i kiedy wieczorem podliczam makro to wychodzi że jem ok. 3g białka na kilogram masy ciała (90% zwierzece). Wiem ze 2g wystarczy i ze wyzej zostanie utlenione ale wiem tez ze jedzac duze ilosci mozna zniszczyc sobie zdrowie (nerki chyba dokladnie). Czy 3g to juz taka granica? Jesli nie, to jaka?
Pozdro
Pozdro
Krzysztof Piekarz