Wlasnie wpadlem na taki pomysl, ze mozna tutaj opisac przydatne tricki w kosza, ktore pomoga omijac przeciwnikow 1 vs 1 poczatkującym graczom ( takim jak mi ). Pomoze to z pewnoscia nie jednemu czlowiekowi. Na poczatek zaczne ja.
1.) Gdy przeciwnik jest przed nami, to zaczynami szybko i nisko kozlowac miedzy nogami w rozne strony. Gdy bedzie on juz troche zamotany to przekozłowujemy piłke między nogami za plecy i prawą ręką przezucamy ją tak, zeby przeleciała nad naszą glową i nad przeciwnikiem. Ruch musi byc dopracowany. Nastepnie udajemy, ze kozlujemy nadal miedzy nogami, ale koles widzac, ze nie ma tam piłki totalnie głupieje, a my mozemy go spokojnie ominac. ( przeciwnik nie zobaczy jak przezucasz pilke nad wami, bo patrzy sie cały nisko na ziemie ).
2.) Inna wersja powyzszego. Polega na tym, ze zamiast przezucania piłki poprostu mocniej ją odbijamy. Gdy piłke mamy za plecami to robimy mocne odbicie i piłka przelatuje nad wami. Wtedy nie musimy udawac, ze nadal kozlujemy - stoimy chwilke i omijamy przeciwnika. Przeciwnik musi zobaczyc, ze piłka "znika" i nie mamy jej w rekach.
3.) Odwracamy sie do przeciwnika tyłem. Pilke mamy oczywiscie z przodu. Przeciwnik naturalnie stoi w rozkroku, wiec my tez. Przepuszczamy piłke tak, zeby przeturlikała sie ( nie odbijała ) NARAZ miedzy naszymi nogami i przeciwnika ( musimy stac tyłem bliziutko niego ). Szybko i energicznie omijamy go.
4.) Troche zakrecamy w glowie przeciwnikowi roznorodnym kozłowaniem. Nastepnie na wysokosci jego szyji obejmujemy go rękami tak, zeby piłke miec za jego glowa - on nic nie moze zrobic, a my z tej pozycji podajemy piłke do kogos innego.
5.) Podobne do wyzszego. Kozlujemy. Przekladamy jedą rekę (mamy w niej piłke) za jego głowe ( na wysokosci jego szyji ) natychmiast po tym podajemy piłke do kogos innego. Ruch ten ma byc bardziej kulisty niz prosty.
6.) Tutaj banał. Chodzi o odpowiedni ruch reką. Poprostu udajemy, ze chcemy rzucic przeciwnikowi piłką w twarz, jednak w ostatnim momecie piłke oczywiscie zatrzymujemy w rece. Cały trick robi sie jedną ręką. Trzeba odpowiednio zgiąc nadgarstek, zeby nie wypuscic piłki.
7.) Podobne do powyzszego. Np: z prawej reki przezucamy piłke do lewej, jednak nie tak normalnie. Wyrzucajac piłke z prawej reki celujemy w twarz przeciwnika i łapiemy ją lewą reką tuż przed twarzą goscia.
8.) Chamstwo :) Przeciwnik jest naprzeciwko nas. Wyrzucamy piłke prosto do gory. Przeciwnik zaczyna sie za nią patrzec, a my sciagamy mu spodenki :) Nstepnie łapiemy piłke i...omijamy go. Wszystko robimy zanim piłka spadnie.
9.) To raczej zagranie niz trick. Podajemy piłke do kogos innego, przez nogi przeciwnika (jezeli stoi on w rozkroku, a raczej zawsze stoi).
10.) Teraz raczej trudne. Uderzamy piłką w stope przeciwnika tak mocno, zeby sie musiał podeprzec ręką ziemi ( noga mu sie poslizgnie ). Uderzamy w zewnętrzną strone stopy. Potem omjamy go i spokojnie zgarniamy gałe.
11.) Hardcorowe. Kozlujemy miedzy nogami bezposrednio przy zawodniku. Coraz nizej i nizej. W pewnym momecie przeginamy pałe. Kozlujemy naprawde nisko, szybko i BLIZIUTKO zawodnika. Przeturlikujemy piłke miedzy jego nogami - on stara sie ja przejąc prawie liżąc językiem beton :), wiec my...przeskakujemy go. Trudne i pewnie nie zawsze sie uda.
12.) To taki mini trick. Polega na szybkim podniesieniu piłki z ziemi jedną reką. Piłka stoi w miejscu. Idealnym obrazkiem bedzie tutaj to:
/0
/ to nasza dlon
0 to piłka
Nasza dłon musi mniej wiecej pod takim skokem uderzyć a raczej MOCNO musnąć piłke, tak zeby ona wyleciała w powietrze. Przez jakis czas miałem problem, bo piłka owszem - wylatywała, ale na 10 cm...teraz podskakuje do klatki piersiowej i moge wyniesc ja nawet nad głowe.
UWAGA: zeby lepiej wychodziło piłka musi byc czysta ( nie moze byc mocno zabrudzona zaschnietym, skruszonym błotem). Warto tez polizac palec wskazujący, bo ułatwi to sprawe w duzym stopniu.
13.) Tutaj bedzie typowa widowiskowość i dezorientacja przeciwnika. Robimy kozła miedzy nogami tak, zeby piłka znalazła sie za naszymi plecami i nastepnie prawą ręką robimy kolisty ruch z piłką kładąc ją na głowie przeciwnika !
Oczywiscie jak tylko to zrobimy to zciagamy piłke - jak piłka jest juz na głowie to nie odrywamy od niej naszej ręki.
14.) Kolejny mini-show. Tutaj wymagana jest dodatkowo dobra, szeroooka i luuuźna koszulka ( najlepiej ze śliskieeego materiału ). Kozłujemy i w pewnym momecie robimy nieco mocniejszego kozła. Piłka odbija sie od ziemi i wpada nam pod koszulke. Oczywiscie musimy ją dobrze odchylić ręką, zeby piłka tam wleciała. Teraz prawą reka (choc niekoniecznie prawa) uderzamy piłke z boku (piłka cały czas jest pod naszą koszulką) i pod koszulką ona prześlizguje sie za plecami i wylatuje z drugiej strony - czyli akurat tak, ze mozemy zacząć kozłowac prawą ręką. Proponuje to najpierw pocwiczyc tak, ze poprostu wkladamy sobie piłke pod koszulke i uderzamy ją - trzeba wyczuc moc uderzenia.
15.) Uprage powyzszego :) Robimy wszystko tak samo, ale gdy po uderzeniu piłka znajduje sie juz mniej wiecej w połowie drogi i jest za naszymi plecami to łapiemy koszulke z przodu i ciągniemy ją tak, zeby piłka zatrzymała sie pod koszulką za plecami. Co teraz ? Proste - uderzami piłkę łokciem i ona poprostu wraca - i mozemy dalej kozłowac.
Napisałem 15 trickow, bo jakbym miał pisac wszystko co znam na jeden raz to by ktos mnie pewnie z takim tematem juz wyprzedził - dopisujcie sie to moze kazdy zaawansowany zyska cos nowego - o poczatkujacych nie wspomne.
==============================
Snowboard i Koszykówka - to pierwsze umiem, to drugie zaczynam :)
Where You At ?
1.) Gdy przeciwnik jest przed nami, to zaczynami szybko i nisko kozlowac miedzy nogami w rozne strony. Gdy bedzie on juz troche zamotany to przekozłowujemy piłke między nogami za plecy i prawą ręką przezucamy ją tak, zeby przeleciała nad naszą glową i nad przeciwnikiem. Ruch musi byc dopracowany. Nastepnie udajemy, ze kozlujemy nadal miedzy nogami, ale koles widzac, ze nie ma tam piłki totalnie głupieje, a my mozemy go spokojnie ominac. ( przeciwnik nie zobaczy jak przezucasz pilke nad wami, bo patrzy sie cały nisko na ziemie ).
2.) Inna wersja powyzszego. Polega na tym, ze zamiast przezucania piłki poprostu mocniej ją odbijamy. Gdy piłke mamy za plecami to robimy mocne odbicie i piłka przelatuje nad wami. Wtedy nie musimy udawac, ze nadal kozlujemy - stoimy chwilke i omijamy przeciwnika. Przeciwnik musi zobaczyc, ze piłka "znika" i nie mamy jej w rekach.
3.) Odwracamy sie do przeciwnika tyłem. Pilke mamy oczywiscie z przodu. Przeciwnik naturalnie stoi w rozkroku, wiec my tez. Przepuszczamy piłke tak, zeby przeturlikała sie ( nie odbijała ) NARAZ miedzy naszymi nogami i przeciwnika ( musimy stac tyłem bliziutko niego ). Szybko i energicznie omijamy go.
4.) Troche zakrecamy w glowie przeciwnikowi roznorodnym kozłowaniem. Nastepnie na wysokosci jego szyji obejmujemy go rękami tak, zeby piłke miec za jego glowa - on nic nie moze zrobic, a my z tej pozycji podajemy piłke do kogos innego.
5.) Podobne do wyzszego. Kozlujemy. Przekladamy jedą rekę (mamy w niej piłke) za jego głowe ( na wysokosci jego szyji ) natychmiast po tym podajemy piłke do kogos innego. Ruch ten ma byc bardziej kulisty niz prosty.
6.) Tutaj banał. Chodzi o odpowiedni ruch reką. Poprostu udajemy, ze chcemy rzucic przeciwnikowi piłką w twarz, jednak w ostatnim momecie piłke oczywiscie zatrzymujemy w rece. Cały trick robi sie jedną ręką. Trzeba odpowiednio zgiąc nadgarstek, zeby nie wypuscic piłki.
7.) Podobne do powyzszego. Np: z prawej reki przezucamy piłke do lewej, jednak nie tak normalnie. Wyrzucajac piłke z prawej reki celujemy w twarz przeciwnika i łapiemy ją lewą reką tuż przed twarzą goscia.
8.) Chamstwo :) Przeciwnik jest naprzeciwko nas. Wyrzucamy piłke prosto do gory. Przeciwnik zaczyna sie za nią patrzec, a my sciagamy mu spodenki :) Nstepnie łapiemy piłke i...omijamy go. Wszystko robimy zanim piłka spadnie.
9.) To raczej zagranie niz trick. Podajemy piłke do kogos innego, przez nogi przeciwnika (jezeli stoi on w rozkroku, a raczej zawsze stoi).
10.) Teraz raczej trudne. Uderzamy piłką w stope przeciwnika tak mocno, zeby sie musiał podeprzec ręką ziemi ( noga mu sie poslizgnie ). Uderzamy w zewnętrzną strone stopy. Potem omjamy go i spokojnie zgarniamy gałe.
11.) Hardcorowe. Kozlujemy miedzy nogami bezposrednio przy zawodniku. Coraz nizej i nizej. W pewnym momecie przeginamy pałe. Kozlujemy naprawde nisko, szybko i BLIZIUTKO zawodnika. Przeturlikujemy piłke miedzy jego nogami - on stara sie ja przejąc prawie liżąc językiem beton :), wiec my...przeskakujemy go. Trudne i pewnie nie zawsze sie uda.
12.) To taki mini trick. Polega na szybkim podniesieniu piłki z ziemi jedną reką. Piłka stoi w miejscu. Idealnym obrazkiem bedzie tutaj to:
/0
/ to nasza dlon
0 to piłka
Nasza dłon musi mniej wiecej pod takim skokem uderzyć a raczej MOCNO musnąć piłke, tak zeby ona wyleciała w powietrze. Przez jakis czas miałem problem, bo piłka owszem - wylatywała, ale na 10 cm...teraz podskakuje do klatki piersiowej i moge wyniesc ja nawet nad głowe.
UWAGA: zeby lepiej wychodziło piłka musi byc czysta ( nie moze byc mocno zabrudzona zaschnietym, skruszonym błotem). Warto tez polizac palec wskazujący, bo ułatwi to sprawe w duzym stopniu.
13.) Tutaj bedzie typowa widowiskowość i dezorientacja przeciwnika. Robimy kozła miedzy nogami tak, zeby piłka znalazła sie za naszymi plecami i nastepnie prawą ręką robimy kolisty ruch z piłką kładąc ją na głowie przeciwnika !
Oczywiscie jak tylko to zrobimy to zciagamy piłke - jak piłka jest juz na głowie to nie odrywamy od niej naszej ręki.
14.) Kolejny mini-show. Tutaj wymagana jest dodatkowo dobra, szeroooka i luuuźna koszulka ( najlepiej ze śliskieeego materiału ). Kozłujemy i w pewnym momecie robimy nieco mocniejszego kozła. Piłka odbija sie od ziemi i wpada nam pod koszulke. Oczywiscie musimy ją dobrze odchylić ręką, zeby piłka tam wleciała. Teraz prawą reka (choc niekoniecznie prawa) uderzamy piłke z boku (piłka cały czas jest pod naszą koszulką) i pod koszulką ona prześlizguje sie za plecami i wylatuje z drugiej strony - czyli akurat tak, ze mozemy zacząć kozłowac prawą ręką. Proponuje to najpierw pocwiczyc tak, ze poprostu wkladamy sobie piłke pod koszulke i uderzamy ją - trzeba wyczuc moc uderzenia.
15.) Uprage powyzszego :) Robimy wszystko tak samo, ale gdy po uderzeniu piłka znajduje sie juz mniej wiecej w połowie drogi i jest za naszymi plecami to łapiemy koszulke z przodu i ciągniemy ją tak, zeby piłka zatrzymała sie pod koszulką za plecami. Co teraz ? Proste - uderzami piłkę łokciem i ona poprostu wraca - i mozemy dalej kozłowac.
Napisałem 15 trickow, bo jakbym miał pisac wszystko co znam na jeden raz to by ktos mnie pewnie z takim tematem juz wyprzedził - dopisujcie sie to moze kazdy zaawansowany zyska cos nowego - o poczatkujacych nie wspomne.
==============================
Snowboard i Koszykówka - to pierwsze umiem, to drugie zaczynam :)
Where You At ?
Co ?
Krzysztof Piekarz
Można jakąś zmyłe zrobic.
