Witam
Staram się ułożyć plan dla następującej osoby:
Wiek: 48 lat
Wzrost: 186 cm
Waga: 118 kg także dosyć spora nadwaga, duży brzuch itp
Planowane: zejść do wagi 90-95 kg do końca roku.
Sporo czytałem na temat różnych treningów i jedni polecają aeroby (i trzymanie się średniego tętna) a drudzy HIIT (max 10-15 minut na początek a później z biegiem czasu zwiększenie treningu do max 30 minut).
Teraz pytanie.
Czytałem ze ćwicząc aeroby (bieganie, rowerki itp) tłuszcz zaczynamy spalać dopiero po ok 20 minutach.
Tak więc pomyślałem czy dobrym rozwiązaniem było by przykładowo pobiegać te 20 minut średnim tempem po czym zacząć właściwy trening HIIT (przez powiedźmy kolejne 10-15 minut) ?
Dodam że osoba ta zawsze słynęła z dobrej kondycji i mimo dużej wagi nadal ja ma na dość dobrym poziomie.
Wtedy plan wyglądał by mniej więcej tak
Poniedziałek - aeroby + HIIT
Wtorek - odpoczynek
Środa - aeroby + HIIT
Czwartek - odpoczynek
Piątek - aeroby + HIIT
Weekend - odpoczynek
Pytanie numer dwa.
Czy może lepiej było by wprowadzić w życie taki plan:
Poniedziałek - Interwały
Wtorek - trening na rzeźbę
Środa - odpoczynek
Czwartek - Interwały
Piątek - rzeźba
Weekend - odpoczynek
Czy dzięki temu taka osoba spaliła by dużo tłuszczy a przy okazji przynajmniej w małym stopniu wyrzeźbiła sobie mięśnie ?
No i jaką dietę byście sugerowali w obu przypadkach ? czy ckd nie była by zbyt surowa do takich treningów ?
Generalnie chodzi z zrzucenie ok 25 kg do końca roku (czyli w ok 7 miesięcy). W drugim pytaniu trening na rzeźbę połączyłem z HIIT bo podczas takiego treningu (na rzeźbę) też spalamy tłuszcz prawda ?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
PS. za wszelkie pomocne odpowiedzi przyznaje SOGI (nie wiem tak do końca na czym one polegają ale zauważyłem że to jest chyba najlepsze podziękowanie)
Staram się ułożyć plan dla następującej osoby:
Wiek: 48 lat
Wzrost: 186 cm
Waga: 118 kg także dosyć spora nadwaga, duży brzuch itp
Planowane: zejść do wagi 90-95 kg do końca roku.
Sporo czytałem na temat różnych treningów i jedni polecają aeroby (i trzymanie się średniego tętna) a drudzy HIIT (max 10-15 minut na początek a później z biegiem czasu zwiększenie treningu do max 30 minut).
Teraz pytanie.
Czytałem ze ćwicząc aeroby (bieganie, rowerki itp) tłuszcz zaczynamy spalać dopiero po ok 20 minutach.
Tak więc pomyślałem czy dobrym rozwiązaniem było by przykładowo pobiegać te 20 minut średnim tempem po czym zacząć właściwy trening HIIT (przez powiedźmy kolejne 10-15 minut) ?
Dodam że osoba ta zawsze słynęła z dobrej kondycji i mimo dużej wagi nadal ja ma na dość dobrym poziomie.
Wtedy plan wyglądał by mniej więcej tak
Poniedziałek - aeroby + HIIT
Wtorek - odpoczynek
Środa - aeroby + HIIT
Czwartek - odpoczynek
Piątek - aeroby + HIIT
Weekend - odpoczynek
Pytanie numer dwa.
Czy może lepiej było by wprowadzić w życie taki plan:
Poniedziałek - Interwały
Wtorek - trening na rzeźbę
Środa - odpoczynek
Czwartek - Interwały
Piątek - rzeźba
Weekend - odpoczynek
Czy dzięki temu taka osoba spaliła by dużo tłuszczy a przy okazji przynajmniej w małym stopniu wyrzeźbiła sobie mięśnie ?
No i jaką dietę byście sugerowali w obu przypadkach ? czy ckd nie była by zbyt surowa do takich treningów ?
Generalnie chodzi z zrzucenie ok 25 kg do końca roku (czyli w ok 7 miesięcy). W drugim pytaniu trening na rzeźbę połączyłem z HIIT bo podczas takiego treningu (na rzeźbę) też spalamy tłuszcz prawda ?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
PS. za wszelkie pomocne odpowiedzi przyznaje SOGI (nie wiem tak do końca na czym one polegają ale zauważyłem że to jest chyba najlepsze podziękowanie)
Krzysztof Piekarz
