Mikosiu, nie wiem, ale żałuj, że nie widziałaś mojej miny
Dorotka, nie podejrzewałam, że może być inaczej
______________________________________________________________
dzień 42
TRENING:
Nogi
1A. Uginanie nóg z piłką 3x10
1B. Prostowanie nogi z gumą 3x10
2A. Wykroki dalekie 3x20
2B. Odwodziciele z gumą 3x20
3A. Wznosy leżąc 3x20
3B. Przywodziciele z gumą 3x20
4. RDL 3x10
17/17/15
20/20/20
5. Bułgar 3x10
6. Air squat 1x max
17
23
7. Wspięcia na palce 3x 20
+ marsz
III seria o skróconym zakresie powtórzeń i dużej chęci na całkowite przerwanie

RDL w II, a tym bardziej III, brzydkie.
Air, to jakiś air w zwolnionym tempie
dzień 43
DNT
dzień 44
TRENING:
Ręce + brzuch
3x10
1. Uginanie rąk ze sztangą
7/7/7
7/7/7
2A. Uginanie z gumą (ręce wysoko)
2B. Młotki
3/3/3
3/3/3
3. Naprzemienne uginania z gumą
4. Pompki w podporze
8/4/3
8/5/3
5. Czachołamacz
7/7/7
7/7/7
6. Prostowanie ręki z hantlą zza głowy
1/1/1
1/1/1
7. Prostowanie z gumą
+ brzuch: 3x obwód z 4 dowolnych ćwiczeń z piłką (20-15-10 powtórzeń)
+ bieg
Nie opisałam sobie wcześniej tego treningu, ale trafnie, że powtórzyłam kg, bo III to już takie na odczepne trochę.
Brzuch w niewyrobionym zakresie przy turlaniu i przekładaniu. Trochę mnie zniszczył
Bieg ciut szybciej, więc sądzę, że można wydłużać


Nie był to szczyt relaksu psychicznego, ale lepiej niż tydzień temu.
_____________________________________________________________
Tym samym przebrnęła przez połowę planu. 6 tygodni za mną. Tyle samo czeka
Będą obsuwy, ale ostatecznie chcę skończyć z tym chudym planem raz na zawsze. Bez żadnych babskich pogawędek przy winku
