Witam,
Już od jakiegoś miesiąca staram się intensywnie trenować i zrzucać pomału tkankę tłuszczową dodając w tym samym czasie mięśniową. Oto moje starania:
- 5x w tyg aeroby po 40 min
- 3 razy trening siłowy
- mocny trening brzucha 5x w tyg
- piłka nożna raz w tyg
- dieta w sumie redukcyjna, z dużym naciskiem na białko: rano jajecznica + chleb razowy, potem jogurt + orzechy, potem na dwa kolejne posiłki pierś z kury + troszke makaronu + dużo warzyw, po treningu białko a przed snem twaróg
- oprócz białka biorę L-karnityne 3g przed aerobami oraz BCAA przed i po treningu aerobowym
Nie wiem czemu ale do tej pory nie widzę jakiegoś znaczącego spadku tkanki tłuszczowej - nie dbam o wagę, bylebym wyglądał dobrze t.j. miał mięśnie i mało tłuszczu. Obecnie wydaje mi się jakby mój "wałek" się uwydatnił i nie wiem czego to może być przyczyna:
- zła dieta?
- bcaa?
- trening brzucha - mięśnie wypychają tłuszcz?
- zbyt krótkim okresem trwania ćwiczeń?
Nie wiem czy ktoś miał kiedyś podobne przeświadczenie, z góry dzięki za odpowiedzi.
Już od jakiegoś miesiąca staram się intensywnie trenować i zrzucać pomału tkankę tłuszczową dodając w tym samym czasie mięśniową. Oto moje starania:
- 5x w tyg aeroby po 40 min
- 3 razy trening siłowy
- mocny trening brzucha 5x w tyg
- piłka nożna raz w tyg
- dieta w sumie redukcyjna, z dużym naciskiem na białko: rano jajecznica + chleb razowy, potem jogurt + orzechy, potem na dwa kolejne posiłki pierś z kury + troszke makaronu + dużo warzyw, po treningu białko a przed snem twaróg
- oprócz białka biorę L-karnityne 3g przed aerobami oraz BCAA przed i po treningu aerobowym
Nie wiem czemu ale do tej pory nie widzę jakiegoś znaczącego spadku tkanki tłuszczowej - nie dbam o wagę, bylebym wyglądał dobrze t.j. miał mięśnie i mało tłuszczu. Obecnie wydaje mi się jakby mój "wałek" się uwydatnił i nie wiem czego to może być przyczyna:
- zła dieta?
- bcaa?
- trening brzucha - mięśnie wypychają tłuszcz?
- zbyt krótkim okresem trwania ćwiczeń?
Nie wiem czy ktoś miał kiedyś podobne przeświadczenie, z góry dzięki za odpowiedzi.
Krzysztof Piekarz