"Przemysław Saleta zakończył kariere pięściarską już dawno.Przyznaje jednak że brakuje mu adrenaliny i dlatego wraca na ring.Były mistrz świata w kick boxingu chce spróbować sił w coraz popularniejszej na całym świecie odmianie sportów walki - K1.
- Czekam na zaprosznie na turniej w USA.Mam na koncie tytuł w boksiei k.boxingu, więc nie będę startował w turniejach regionalnych, przez które muszą się przebijać inni początkujący zawodnicy w K1.Być może już wiosną przyszłego roku wyjdę na ring w Stanach - wyjaśnia Saleta, który już od kilku tygodni rozważa możliwość występów w nowej dyscyplinie.
- Ostatecznie przekonałem się o tym, że mogę walczyć w K1 po niedawnym pojedynku Fransa Bothy, który też przeszedł do tej dyscypliny z boksu i nie dał żadnych szans Cyrilowi Abidiemu z Francji. Walka zakończyła się wprawdze dyskwalifikacją Bothy po 19 sekundach, ale tylko dlatego, że ten kopnął Francuza, który kompletnie zamroczony klęczał już na ringu.A to jest zabronione.
Saleta wierzy w siebie także dlatego, że bardzo silnych zawodników w K1 jest tylko kilku.Pozostałych można pokonać.
- Sparuję z chłopakami, którzy trenują boks tajski.Bardzo mi się to podoba - opowiada Saleta.
Być może w ślady Salety pójdzie jego kolega Roman Bugaj, który także odnosił sukcesy w kick boxingu. - W boksie nie osiągnie raczej nic wielkiego, ale w K1 mógłby wygrywać - mówi promotor Bugaja Andrzej Wasilewski. - Roman musiałby sie przebijać przez kwalifikacje regionalne.Może jednak spróbować, bo faktycznie nieźle kopał - ocenia Przemysław Saleta"
- Czekam na zaprosznie na turniej w USA.Mam na koncie tytuł w boksiei k.boxingu, więc nie będę startował w turniejach regionalnych, przez które muszą się przebijać inni początkujący zawodnicy w K1.Być może już wiosną przyszłego roku wyjdę na ring w Stanach - wyjaśnia Saleta, który już od kilku tygodni rozważa możliwość występów w nowej dyscyplinie.
- Ostatecznie przekonałem się o tym, że mogę walczyć w K1 po niedawnym pojedynku Fransa Bothy, który też przeszedł do tej dyscypliny z boksu i nie dał żadnych szans Cyrilowi Abidiemu z Francji. Walka zakończyła się wprawdze dyskwalifikacją Bothy po 19 sekundach, ale tylko dlatego, że ten kopnął Francuza, który kompletnie zamroczony klęczał już na ringu.A to jest zabronione.
Saleta wierzy w siebie także dlatego, że bardzo silnych zawodników w K1 jest tylko kilku.Pozostałych można pokonać.
- Sparuję z chłopakami, którzy trenują boks tajski.Bardzo mi się to podoba - opowiada Saleta.
Być może w ślady Salety pójdzie jego kolega Roman Bugaj, który także odnosił sukcesy w kick boxingu. - W boksie nie osiągnie raczej nic wielkiego, ale w K1 mógłby wygrywać - mówi promotor Bugaja Andrzej Wasilewski. - Roman musiałby sie przebijać przez kwalifikacje regionalne.Może jednak spróbować, bo faktycznie nieźle kopał - ocenia Przemysław Saleta"
Krzysztof Piekarz