Szacuny
118
Napisanych postów
28242
Wiek
37 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
125433
Eltoro, gdybyś widział tyle kobiet, ile jest w dziale Lejdis z rozwaloną tarczycą z powodu stosowania durnych diet głodówkowych i niskowęglowodanowych, to byś może przestał twierdzić, że to mit.
Szacuny
459
Napisanych postów
9066
Wiek
39 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
91566
Jak dziewczyna je dziennie 300gram węglowodanów i nagle wchodzi na Dukana jedząc ich 0 to nie dziwne że sobie rozreguluje gospodarkę hormonalną(myślę głównie o tarczycy i produkcji jej hormonów). Wszystko trzeba robić z głową.
Szacuny
459
Napisanych postów
9066
Wiek
39 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
91566
Z autopsji po prostu wiem iż zdecydowana większość kobiet narzeka że ma kiepski metabolizm, domniemane problemy z tarczycą a po zrobieniu badań okazuje się że jest to wybryk wyobraźni i łatwa wymówka. Niewiedza i brak chęci do konkretnej pracy, zmian powoduje że kobiety idą prostą drogą z powszechnie dostępnych pism dla kobiet. Stąd głodówki, dieta Dukana itd...Brak wiedzy powoduje że robią sobie krzywdę. Natomiast 150gram ww dziennie nie sądzę by komukolwiek mogło "rozwalić" od razu tarczycę. Bez przesady. Rozumiem osobników którzy popadają ze skrajności w skrajność, ale 150g tą skrajnością dla kobiet nie jest, zwłaszcza tych małych...
Szacuny
131
Napisanych postów
1017
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
41556
Zajechać tarczycę, hehe. Widać kolejny mit. Ludzie w niektórych strefach klimatycznych i położeniach geograficznych żywią się praktycznie tylko tłuszczem i białkiem i żyją dłużej niż my w umiarkowanej strefie i w zdecydowanie lepszym zdrowiu.
To akurat wbrew pozorom nie jest silny argument w tej dyskusji. Ludzie o których mowa przykładowo często preferencyjnie konsumują oczy lub tarczyce upolowanych zwierząt, nie mówiąc już o regularnej konsumpcji różnorodnych skorupiaków, zawierających znaczne ilości składników ważnych dla utrzymania wysokiej aktywności tarczycy. Inaczej mówiąc restrykcja węglowodanów w ich przypadku ma bardzo specyficzny kontekst.
Szacuny
118
Napisanych postów
28242
Wiek
37 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
125433
Eltoro_KrK
Z autopsji po prostu wiem iż zdecydowana większość kobiet narzeka że ma kiepski metabolizm, domniemane problemy z tarczycą a po zrobieniu badań okazuje się że jest to wybryk wyobraźni i łatwa wymówka. Niewiedza i brak chęci do konkretnej pracy, zmian powoduje że kobiety idą prostą drogą z powszechnie dostępnych pism dla kobiet. Stąd głodówki, dieta Dukana itd...Brak wiedzy powoduje że robią sobie krzywdę. Natomiast 150gram ww dziennie nie sądzę by komukolwiek mogło "rozwalić" od razu tarczycę. Bez przesady. Rozumiem osobników którzy popadają ze skrajności w skrajność, ale 150g tą skrajnością dla kobiet nie jest, zwłaszcza tych małych...
150 zaleciałam ja, początkowo miało to być 100g. A zawsze warto zacząć od wartości wyższej, żeby było w razie czego z czego ciąć.
Szacuny
20
Napisanych postów
2789
Wiek
13 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
42013
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi i pomoc.
Dzięki radom Saidy, rozkład btw się zmienił.
Teraz już chyba będzie w porządku. Zgodnie z typem budowy gruszki będziemy odcinali lekko tłuszczy i lekko węglowodanów. Białko zostaje na stałym poziomie 110g.
Jeszcze pytanie do jakiego poziomu kalorii możemy zejść?
+ Do tego jeżeli ktoś by był ciekawy zamieszczam trening. Opieramy się głównie na podstawach. Miałem dylemat między FBW, a ppl. Wybór padł na to drugie.
Szacuny
131
Napisanych postów
1017
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
41556
W tej sytuacji odejmowałbym już tylko kalorie z tłuszczów.
Co do diety, 5-10 g oleju lnianego może od czasu do czasu się pojawić, ale 40 g, to zdecydowanie za dużo. Proponowałbym w zamian dodać przede wszystkim oliwę z oliwek, olej kokosowy i tłuste ryby. Jednocześnie sugerowałbym, żeby pszenica nie stanowiła głównego źródła węglowodanów. W przypadku produktów nabiałowych polecałbym te bogate w wapń, sery twarogowe są akurat ubogie w ten składnik mineralny.
Co do treningu, to myślę, że trening całego ciała, angażujący dolne partie 3 razy w tygodniu lepiej, by się sprawdził w tej sytuacji. Wprowadzenie kilku dodatkowych ćwiczeń, szczególnie przyjaznych dla kobiecej sylwetki i nie tak mocno obciążających układ nerwowy jak "podstawowe" ćwiczenia (np: Hip Trust) również byłoby wskazane
Szacuny
3
Napisanych postów
441
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
10054
Tak się zastanawiam jak szefostwo działu widziało by zastosowanie treningu np. StrongLifts 5x5 w przypadku kobiety, a później np. Bill Starr 5x5 itd. Tzn. same podstawy - oczywiście zaczynając od bardzo małych obciążeń i uważnej nauki techniki każdego ćwiczenia. Bez zabawy w ćwiczenia izolowane (chyba, że jako wybrane dodatki), a pociągania oczywiście z pomocą lub gumami ?