Jestem na urlopie to sobie dogadzam w kuchni.
Robiłem chałwę sfd:
https://bundles.sfd.pl/
" data-lightbox="zdjecie" data-title="
https://bundles.sfd.pl/
">

https://bundles.sfd.pl/

" alt=""/>
Jaja faszerowane tuńczykiem:
Kurczaka po Indyjsku:
Babkę z twarogu i kaszy gryczanej:
Zupa pizza:
Dzisiaj w planie kurczak pieczony w sosie brazylijskim z dodatkiem kokosu, później jakis deser zrobiony z serka wiejskiego i kisiel truskawkowy.
Alko nie pije obecnie bo biorę kolejne antybiotyki, za to zdarza mi sie przy weekendzie spalic jakies oregano

co kończy sie wielkim apetytem i jedzeniem śmieci. Liczę tylko
białko pochodzenia zwierzęcego, jaja i z nabiału twaróg/serek. Orzechów, sera i reszty nie licze, węgle i tluszcz leci co wpadnie i przez te pare tygodni dobrze mi z tym, siła nawet na plus mimo antybiotyków, sylwetka poza zanikiem kraty ok, nawet na plus od ostatniej wizyty mimo wielu śmieci jakie weekendami pochlaniam :)
pozdro