Witam. Niedługo ukończę 17 lat. Mam ogromny dylemat, nie wiem czy zacząć już pić czy poczekać z tym do 18 lat. Może dokładniej opowiem o swoim całym problemie.
Od zawsze byłem lubiany i miałem paczkę z starszymi kolegami. Gdy byłem w 1 gimnazjum zacząłem chodzić na pierwsze imprezy. Nigdy jednak nie chciałem zacząć pić alkoholu. I tak to trwało. Chłopaki zaczęli mnie coraz rzadziej zapraszać na imprezy "po co i tak nie pijesz". Teraz praktycznie w ogóle nie jestem brany pod uwagę na imprezy. Teraz jestem w pierwszej technikum i chyba żałuje że nie zacząłem wcześniej pić. Choć nie wiem czy mogę wszystko tym obwiniać moim nie piciem alkoholu. W sumie dalej mam kolegów itp ale to już nie jest to samo.
Powiedźcie mi czy warto jest łamać wartości którymi się tak długo kierowałem. Wiem że to śmieszne jest co ja piszę ale naprawdę mam problem i proszę o sensowne odpowiedzi. Jak i jeśli mówicie żebym to zrobił to co zrobić by trochę dłużej wytrzymać i nie iść od razu spać.
Od zawsze byłem lubiany i miałem paczkę z starszymi kolegami. Gdy byłem w 1 gimnazjum zacząłem chodzić na pierwsze imprezy. Nigdy jednak nie chciałem zacząć pić alkoholu. I tak to trwało. Chłopaki zaczęli mnie coraz rzadziej zapraszać na imprezy "po co i tak nie pijesz". Teraz praktycznie w ogóle nie jestem brany pod uwagę na imprezy. Teraz jestem w pierwszej technikum i chyba żałuje że nie zacząłem wcześniej pić. Choć nie wiem czy mogę wszystko tym obwiniać moim nie piciem alkoholu. W sumie dalej mam kolegów itp ale to już nie jest to samo.
Powiedźcie mi czy warto jest łamać wartości którymi się tak długo kierowałem. Wiem że to śmieszne jest co ja piszę ale naprawdę mam problem i proszę o sensowne odpowiedzi. Jak i jeśli mówicie żebym to zrobił to co zrobić by trochę dłużej wytrzymać i nie iść od razu spać.
Krzysztof Piekarz
Bo 18. urodziny to tylko data, jakbyś chciał to piłbyś już teraz, jeśli nie chcesz - z dnia na dzień się nie zmienisz. Aczkolwiek osobiście wziąłbym pod uwagę również fakt, że wszystkiego (no, prawie) warto w życiu spróbować i raz się upił, żeby zobaczyć jak to jest.