Szacuny
40
Napisanych postów
6575
Wiek
32 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
35065
Ey, przecież ja już tak wyglądam haha
A nawyk mam ten, o którym piszesz. Sam pisałem, że sporo robiłem różnych ćwiczeń jak mi się zachce. Nie mogę po prostu się nie podciągnąć jak jestem pod drążkiem itd. Po prostu do dłuższych treningów, ciągiem, mnie nie ciągnie.
Szacuny
40
Napisanych postów
6575
Wiek
32 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
35065
Po 6 treningach, w tym ostatni tylko jedną drabinką nieudaną, wykonałem dzisiaj maksymalną ilość powtórzeń.
MAX = 16
poprzedni wynosił = 12
Udało mi się pobić rekord, jednym ciągiem robiłem do 12 powtórzenia(przedtem 5), potem musiałem w zwisie odpocząć ok. sekundę.
Jak widać progres zaliczony, jak na tak małą ilość czasu(w końcu drabinka to odmiana zachwalanego smarowania gwintów), udało mi się pobić aż o 4 powtórzenia i tym samym jest to mój rekord życiowy, bo nigdy tyle nachwytem(na szerokość niemal framugi) nie zrobiłem. Kiedyś udało mi się podchwytem 15 powt, ale potem mi się nie udawało..