Ćwiczenia siłowe zawsze w 4 obwodach, przerwy 30 sekund
[Jak się nie da z powodu natłoku sezonów to w seriach]
Dzień 1
1. Wykroki chodzone bocianie x15 na nogę cc
2. Przysiady z wyskokiem x15 cc
3. Thrusters x15 20kg/ 20kg/ 20kg/ 15kg
4. Przysiady plie z hantlą x30 10kg
5. Pull through x30 12,5kg?
6. RDL na jednej nodze x15 na stronę 25kg/ 20kg/ 20kg/ 20kg
7. Uginanie leżąc x30 20kg/ 20kg/ 20kg
8. Odwodzenie nogi na wyciągu (w tył) x30 na nogę 5kg
9. Dowolna forma cardio: 3 min, ile fabryka dała bieżnia 9-10km/h
Zrobiłam 3 pełne obwody i 4-ty do RDL włącznie, bo miałam już pociąg a się nie wyrobiłam z całością
Powiem tak... jestem leszcz w drugim ćwiczeniu spanikowałam już, że nie dam rady, bo miałam nogi jak z waty. Moje ciało dawno nie robiło takiego treningu. Obciążenia leszczarskie, serie niektóre robione na raty... Te 30 powtórzeń w serii to jest WIECZNOŚĆ a nawet WIECZNOŚĆ! Bieżnia też... miało być "ile fabryka dała" a nie byłam w stanie ruszać szybciej szkitkami. Dobrze, że to pierwszy trening - jest szansa na progres
Bolało jak cholera, koszulkę miałam całą mokrą (a ja się rzadko pocę). I zaczynam się poważnie bać kolejnych treningów a o tym, że jeszcze dwa miesiące przede mną to nawet nie myślę
Tak czy inaczej... Marta, dziękuję! Kręci mnie taki ból i to, że coś jest przeszkodą.
To się uzewnętrzniłam.
Aha... miska. Ostatni posiłek dziwny, bo się rozpędziłam, zapomniałam, że trochę mi ją obcięłaś
Szacuny
1416
Napisanych postów
15979
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
230563
Martucca
No ciekawa jestem efektów po pierwszym tygodniu, ciekawa...
Ty pewnie ciekawa jesteś sylwetki a ja czy w ogóle przeżyję
12.11.13
PLYO/ dzień 30./ trening 2.
Miska BTW 150/ 60/ 150: http://potreningu.pl/profil/eveline#/date/2013-11-12 1. chleb żytni, wędzonka gotowana
2. łosoś wędzony
trening (izotonik w trakcie - bez ww)
3. banan, ryż biały, pierś kurza po treningu
4. omlet (jajo, białko jaj, whey)
5. twaróg półtłusty, chleb żytni
Napoje: woda 2l, kawa z mlekiem x3, herbata
Warzywa: pomidor, papryka, ogórek zielony, cukinia, brokuł, kapusta pekińska
Suple: beta alanina przed treningiem
leucyna
izotonik, ale bez ww (brak składników)
chela-mgB6, mct
Plyo 5 obwodów po 20 powtórzeń 1. Przysiad z wyskokiem
2. Wypady z wyskokiem
3. ‘Popki’
4. Wskoki na podwyższenie
5. Przeskoki przez podwyższenie
Nie wiem co mam powiedzieć...
Czuję się żałośnie styrana. Gdyby ktoś patrzył na mnie z boku to by chyba się puknął w czoło. Miałam wrażenie, że robię wszystko w żółwim tempie a moje nogi ważą z tonę i każdy wyskok im dalej w las tym ciężej.
Przy wypadach tak mi się nogi trzęsły...
Podczas wskoków na podwyższenie miałam fotel przed sobą, żeby w razie czego paść twarzą w coś miękkiego...
Cała ta masakra trwała niecałe 50 min (bez rozgrzewki i późniejszego leżenia na podłodze). Banana wzięłam pod prysznic i ten prysznic brałam w pozycji siedzącej, bo nie szło inaczej
Marta, co to było?
Całą tą masakrę widziała moja kotka i nie mogła wprost uwierzyć na co paczą Jej oczęta. W końcu stwierdziła, że to nie na Jej siły i poszła do ogródka
Zmieniony przez - eveline w dniu 2013-11-12 15:38:39
1. Dołożę tu następnym razem - pod warunkiem, że o to ćwiczenie chodziło * 2. Ciężko, może i za dużo trochę, ale nie zmniejszę już.
3. Z 20kg przesadziłam, nawet z 16kg robione wszystkie serie na raty.
4. Ok - pod warunkiem, że o to ćwiczenie chodziło * 5. Żenujące obciążenie 6. Tu tez miałam katastrofę. Z każdym obwodem coraz mniej siły. Zmniejszałam obciążenie, bo zginałam ręce, żeby ściągnąć drążek a chciałam plecami pracować.
7. Ok, dobrze szło.
8. Jw
9. Wszystkie serie na raty. Jednak ta pozycja to duże utrudnienie.
10. i 11. Na raty, ból.
12. Człapałam, oj człapałam spuchł mi tyłek
Ciężki trening, była pompa i w ogóle ledwo dotarłszy do domu... już nie wspomnę o tym, że masakrycznie bolą mnie nogi i tyłek po wczorajszym plyo - bolą mnie całe tyły - łydki, tył uda, tyłek. Ledwo schodzą po schodach. Trochę się czuję jak paralityk
Marta nie wiem jaka jest różnica między ćwiczeniem 1. a 4. Dla mnie to to samo i aż mi głupio, że muszę pytać o takie podstawowe ćwiczenia.
Żeby nie robić tego samego to
w 1. ćwiczeniu robiłam to (stojąc):
class="link" target="_blank">KLIK a w 4. ćwiczeniu robiłam to:
class="link" target="_blank">KLIK Czy o to chodzi?
Arph wybacz mi, ale ciężko znaleźć w sieci to ćwiczenie. Mam nadzieję, że się nie gniewasz a jak tak to proszę o usunięcie. Chodzi mi tylko o rozwikłanie mojego "problemu".
I muszę Ci Marta jeszcze jedno info podesłać, ale się boję... mogie?
Zmieniony przez - eveline w dniu 2013-11-13 19:49:44