Przebrnąłem przez to wszystko - masz jakiś dziennik z codziennymi wypiskami ? Coś tam wspominałeś o nim.
Co do wyglądu to fajnie mieć jakiś wzór do naśladowania tak jak sobie wybrałeś...nawet jak nigdy miałbyś tak nie wygladać
ale po drodze jest dużo powodów do zadowolenia i tak: od progresu w liczbach, później w lustrze, w obciążeniach, w kondycji, w samopoczuciu...aż na końcu w sylwetce z której jesteś już w pełni dumny (mimo że nie będzie to i tak ten wzór który obrałeś na starcie).
Co do wyglądu to fajnie mieć jakiś wzór do naśladowania tak jak sobie wybrałeś...nawet jak nigdy miałbyś tak nie wygladać
ale po drodze jest dużo powodów do zadowolenia i tak: od progresu w liczbach, później w lustrze, w obciążeniach, w kondycji, w samopoczuciu...aż na końcu w sylwetce z której jesteś już w pełni dumny (mimo że nie będzie to i tak ten wzór który obrałeś na starcie).