WItajcie,
Na wstępie przepraszam, że zapewne znowu pojawia się ten sam temat, ale naprawdę już nie wiem co robię źle.
Generalnie z powodu zmiany stylu życia i zwiększenia aktywności fizycznej schudłam ponad 15 kg. Jednakże od jakiegoś roku moja waga stoi mimo uważania na to co się je i ćwiczenia. Od jakiegoś miesiąca bardziej mi zależy na zrzucenia paru kg, bo chciałabym jednak lepiej wyglądać. Chodzę na fitness cztery-pięć razy w tygodniu (polubiłam to więc spędzam tam dwie-trzy godziny - np. idę na zajęcia step i spinning). Nie wiem już co robię źlę, czy źle się odżywiam czy moje ciało przyzwyczaiło się do tych ćwiczeń i już nie będzie redukcji. Co myślicie? Może odżywiam się źle... już sama nie wiem... a tak bardzo chciałabym schudnąć jeszcze parę kilo...
MOże faktycznie jest coś źle z moją dietą ale wygląda to tak: Jem rano jogurt z płatkami owsianymi (godz. 11), później o 14 kanapka (ciemny chleb i np salami, dwie krompki), potem o 17 obiad (np. gołabki czy mięso z kaszą) i następnie mam trening, wracam i staram też się coś zjeść, ostatnio jest to albo sałatka grecka albo twaróg zmieszany z jogurtem. Za dużo jem? za mało? A co do tych ćwiczeń to nie wiem co mam zmienić, bo lubię te zajęcia i ćwiczenia samotnie na siłowni w ogóle mnie nie kręcą... mam plan zacząć jeszcze dodatkowo biegać 3 razy w tygodniu rano przed pracą, o ile uda mi się wstać...
Co myślicie? Proszę o pomoc.
Na wstępie przepraszam, że zapewne znowu pojawia się ten sam temat, ale naprawdę już nie wiem co robię źle.
Generalnie z powodu zmiany stylu życia i zwiększenia aktywności fizycznej schudłam ponad 15 kg. Jednakże od jakiegoś roku moja waga stoi mimo uważania na to co się je i ćwiczenia. Od jakiegoś miesiąca bardziej mi zależy na zrzucenia paru kg, bo chciałabym jednak lepiej wyglądać. Chodzę na fitness cztery-pięć razy w tygodniu (polubiłam to więc spędzam tam dwie-trzy godziny - np. idę na zajęcia step i spinning). Nie wiem już co robię źlę, czy źle się odżywiam czy moje ciało przyzwyczaiło się do tych ćwiczeń i już nie będzie redukcji. Co myślicie? Może odżywiam się źle... już sama nie wiem... a tak bardzo chciałabym schudnąć jeszcze parę kilo...
MOże faktycznie jest coś źle z moją dietą ale wygląda to tak: Jem rano jogurt z płatkami owsianymi (godz. 11), później o 14 kanapka (ciemny chleb i np salami, dwie krompki), potem o 17 obiad (np. gołabki czy mięso z kaszą) i następnie mam trening, wracam i staram też się coś zjeść, ostatnio jest to albo sałatka grecka albo twaróg zmieszany z jogurtem. Za dużo jem? za mało? A co do tych ćwiczeń to nie wiem co mam zmienić, bo lubię te zajęcia i ćwiczenia samotnie na siłowni w ogóle mnie nie kręcą... mam plan zacząć jeszcze dodatkowo biegać 3 razy w tygodniu rano przed pracą, o ile uda mi się wstać...
Co myślicie? Proszę o pomoc.
Krzysztof Piekarz