O.K. Highlight z
YIQUAN.COmpetitions zrobiony, pełne zapisy pojedynków udostępnione uczestnikom. Więc teraz kilka słów o formach, w odniesieniu do chińskich sztuk walki.
Krótko w historycznym ujęciu już pisałem w innym temacie.
Trochę to uzupełniając:
Najwcześniejsze chińskie źródła pisane wspominają o tańcach wojennych w najwcześniejszych społecznościach. Tańce takie można uznać za pewien pierwowzór obecnych form. Z tym, że raczej nie bardzo ma sens pytanie po co je tworzono. We wczesnych społecznościach raczej nie rozdzielano różnych sfer życia. W tańcu wyrażano różne aspekty życia, w tym walkę i wojnę. W takim tańcu powtarzano ruchy typowe dla walki, a także odgrywano stan mentalny typowy dla walki. Młodzieńcy, którzy jeszcze nie brali udziału w walkach, w ten sposób uzyskiwali pewne przygotowanie do nich. Trochę to można porównać do dziecięcych zabaw, zwłaszcza sprzed epoki wyrafinowanych zabawek i komputerów, gdy dzieci używały prostych rekwizytów, a przede wszystkim wyobraźni, odgrywając różne czynności, np. jazda konna, jazda samochodem, strzelanka, dbanie o niemowlę w przypadku dziewczynek, podczas gdy "niemowlęciem" mógł być po prostu patyk. Dziecko nie miało intelektualnie opracowanego planu i metodyki, a uczyło się. Również w tych wczesnych społecznościach, takie tańce po prostu powstawały z naturalnej ludzkiej ekspresji.
W okresie od kilku wieków przed naszą erą do około tysiąca lat naszej ery, chińskie źródła nieustannie wspominają o pokazach solo, które kojarzyłyby się z obecnymi formami, ale z reguły chodziło o improwizacje, a nie ustalone formalne układy. Była to raczej taka spontaniczna improwizacja kogoś reprezentującego wysoki poziom biegłości w technikach walki, a nie forma jako metoda treningowa. Przy czym były to jak wynika ze źródeł raczej wyłącznie pokazy z bronią, a nie z pustymi rękoma. Pokazy dla władców, dostojników, czy zarobkowe pokazy publiczne, na przykład na targowiskach. Tak, komercja to nie jest wynalazek XX wieku.
Jeśli chodzi o puste ręce, to w tym długim okresie źródła właściwie nie wspominają o pokazach solo. Odbywały się natomiast walki, zarówno sportowe, w tym takie które można określić zawodowymi, jak i pokazowe. Było to głównie formuły bardziej zapaśnicze, ale często łączące chwytanie z uderzaniem, czyli trochę jak starogrecki pankration, czy obecne mma. Z tym, że bez nacisku na parter. Takie formy walki wręcz były uprawiane w armii jako swego rodzaju forma ogólnego przygotowania fizycznego do posługiwania się bronią. Walki, w których uczestniczyli najbieglejsi w walce wręcz, były formą rozrywki dla władców i dostojników. Niekiedy formowano odrębne oddziały, które właściwie były takimi jakby zawodowymi teamami fighterów.
W epoce Song (X-XIII wiek n.e.) trening zapaśniczej walki wręcz stał się bardzo popularny wśród mieszkańców miast, gdzie zaczęły masowo powstawać amatorskie stowarzyszenia i regularnie odbywały się turnieje, ale już raczej na zasadach czysto zapaśniczych, a nie z uderzeniami, co często miało miejsce wcześniej.
O formach, jako ściśle ustalonych układach formalnych do tego czasu raczej nic nie wiadomo. Jak wspomniałem, źródła mówią o pokazach solo, ale na zasadzie układu zaimprowizowanego przez kogoś o wysokim poziomie umiejętności. Nie były to układy ustalone i nie była to metoda treningowa. Przy czym były to pokazy z bronią, a nie z pustymi rękoma. Poeci epoki Tang (VII-X w. n.e.) szczególnie opiewali takie pokazy z mieczem, a niektórzy z nich sami się tym zajmowali. Nieustannie pojawia się w tej epoce termin jianwu (taniec miecza). Niekiedy takie popisówki obejmowały również np. wyrzucanie miecza w górę i chwytanie, czy wręcz żonglowanie mieczami. Jak widzimy nie musiało to być czysto praktyczne, ale miało walor takich popisówek, które jest w stanie wykonać ktoś, kto czymś się posługuje biegle. Zabawiali się tak dostojnicy, a np. byli żołnierze zarabiali na życie dając pokazy na targowiskach.
Jeśli chodzi o formy bez broni, to pisane informacje o nich pojawiają się dopiero w epoce Ming (XIV-XVII wiek n.e.), przy czym wspomina się tam o powstaniu niektórych już w epoce Song (X-XIII), z której jednak nie ma zapisów na ten temat. Również z epoki Yuan - mongolskiej (XIII-XIV wiek) brak źródeł, ale to akurat mogło być spowodowane zakazem uprawiania sztuk walki pod panowaniem mongolskim.
Zatem mamy sytuację taką, że gdzieś do epoki Song nie wiadomo w zasadzie nic o układach formalnych, jako metodzie treningu, źródła mówią zaś o układach swobodnie improwizowanych, jako wyrazie biegłości w opanowaniu broni.
Następnie w epoce mongolskiej - Yuan brak niemal jakichkolwiek informacji o rozwoju chińskich sztuk walki. Bardzo rozwinął się natomiast teatr, gdzie w wielu sztukach odgrywano sceny walk. Ponieważ próby obejmowały wielokrotne powtarzanie określonych układów walki, wysuwany jest wniosek, że był to przynajmniej jeden z ważnych czynników prowadzących się do wykształcenia ściśle określonych układów formalnych.
Tuż po epoce mongolskiej nastąpiła ostatnia chińska dynastia narodowa - Ming. Tam dopiero mamy najwcześciejsze wzmianki o układach formalnych jako metodzie treningu.
Prawie wszystkie znane obecnie chińskie sztuki walki rozwinęły się dopiero epoce mandżurskiej - Qing (XVII-XX wiek). Znów otwarte zajmowanie się sztuką walki/walką poza armią i biaoju (coś w rodzaju agencji ochrony i konwoju) było zakazane.
Ćwiczono sekretnie, w obrębie rodziny, czy w tajnych stowarzyszeniach. Bez praktycznego doświadczenia w dużej mierze musiało to iść w kierunku formalizacji i skostnienia.
Doświadczenie praktyczne zdobywano głównie w okresach walk podczas powstań (to szczególnie XIX wiek), no ale też dotyczyło to głównie (w skali bardziej masowej) posługiwania się bronią na zasadzie "hurrra i do przodu".
W każdym bądź razie, jeśli mamy mówić o znaczeniu form w chińskich sztukach walki, to przede wszystkim będziemy mówić o sztukach które rozwinęły się w epoce mandżurskiej (XVII - XX wiek), ponieważ prawie wszystkie w tym okresie się rozwinęły.
Pierwsza połowa XX wieku to próba nadania sztukom walki nowego sensu. Przez poprzednie wieki była to działalność zakazana. Uprawiana w rodzinie, jako pewien przekaz tradycji. Albo w tajnych sprzysiężeniach, do walki z okupantem. Teraz zaczęły być promowane jako forma aktywności fizycznej, wychowania, także dyscyplinowania (musztry). Trening form takie zadania spełniał dobrze. Fakt, że zaczęto również eksperymenty z organizowaniem turniejów w walkach, z wykorzystaniem sprzętu ochronnego. Ale potem była wojna - okupacja japońska, a potem wojna domowa, a po zwycięstwie komunistów sztuki walki (czyli po chińsku wushu) poza armią i policją starano się sprowadzić do wyłącznie form, bez związku z walką. Dopiero na przełomie lat 70. i 80. ta polityka zaczęła się zmieniać. Ale wciąż z terminem wushu ludzie kojarzą najbardziej konkurencję form sportowego wushu, gdzie zawodnicy w ogóle nie trenują walki, a wyłącznie formy na zasadzie zbliżonej do gimnastyki artystycznej.
Podsumowując wygląda to chronologicznie mniej więcej tak:
1. W naturalny sposób (w sensie nie, że zostały wymyślone, zaprojektowane w oparciu o jakieś teorie) wykształcające się tańce wojenne we wczesnych społecznościach,
2. Improwizowane popisówki mistrzowskie bez ściśle określonego układu,
3. Odgrywanie określonych układów walki np. w teatrze, czy na pokazach na targowiskach, wymagające wielokrotnego powtarzania danego układu,
4. Wielokrotne powtarzanie określonego układu staje się metodą treningową,
5. Oderwanie form od walki. W przypadku form tzw. sportowego wushu całkowite i celowo zaplanowane. Natomiast w przypadku wielu chińskich szkół tradycyjnych poza Chinami wygląda to tak, że uprawia się dany styl, z jego technikami, formami i innymi metodami, ale startuje w formule walk sportowych (np. sanda), gdzie potrzebne jest inne przygotowanie, ponieważ tradycyjne techniki, taktyki i strategie stylu, nie przystają do tejże formuły. Trochę podobnie w karate - rozwinięto formuły walk sportowych, do których to czego uczono w formach nie przystaje zbyt dobrze.
To tak w skrócie historycznym. Następnym razem od innej strony.