wirdaKBX i MMA jest skrajnym przykładem, dobrze że do tego grona nie dodałeś jeszcze boksu.
- wcale nie, skrajnym przykładem byłby bilard lub kręgle. KB i MMA są jak najbardziej dobrym przykładem, nie ma nic bardziej bliskiego co uczyło by walki i nie uczyło układów.
wirdaW takim razie spróbujmy zastanowić się nad sensem uprawiania form w aspekcie sportowym. Niektóre osoby nigdy nie będą dobrym fighterem, a w sporcie seniorskim mogą rywalizować na tej płaszczyźnie.
nie rozumiemy się nadal - ja nie neguję rywalizacji sportowej w układach, nie neguję samych układów - pytam o to dlaczego one stały się elementem sztuki walki, jakie jest pierwotne uzasadnienie ich praktyki (chyba już 5 raz to piszę!).
wirdaZ drugiej strony ktoś może wówczas zapytać jaki jest sens? Skoro każdy ruch jest z góry zaplanowany itp. itd. nic nie można zmienić oprócz dążenia do ulepszenia
techniki kopnięć, uderzeń bądź rozciągnięcia. Ale w innych sportach jest podobnie, gdzie dwóch zawodników wykonuje ten sam układ a ocenia się ich opanowanie bądź podobieństwo do "idealnego wzoru".
- nie neguję schematów, pytam - jakie jest pierwotne uzasadnienie ich praktyki?
wirdaCo do marketingu to nie sądzę aby to była właściwa droga, w Korei Południowej jest tyle samo drużyn i reprezentacji szkolnej, akademickiej, narodowej (form) co drużyn specjalizujących się w walkach. I myślę że wielkość narodu w sensie populacji nie ma tu żadnego znaczenia.
- formy w WTF są dość nowe i też jestem ciekaw jaki był motyw ich powstania.
Chętnie usłyszę uzasadnienie Koreańczyka (choć już kiedyś słyszałem jednego, miał pogląd zdecydowanie daleki od górnolotnych twierdzeń).