Jednym z priorytetów mojego treningu na siłowni jest powolne zdobywanie masy, bez zbędnego zatłuszczania się. W zasadzie robię trochę więcej powtórzeń niż przy właściwym treningu na masę. Ćwiczę również brzuch i nogi. Poza treningiem 3x w tygodniu jeżdżę na rowerze i gram w piłkę. Moim głównym priorytetem jest górna partia ciała.
Mój trening bez nóg i brzucha wygląda następująco:
Poniedziałek - biceps + triceps
Wtorek -
Środa - plecy + barki + przedramię
Czwartek -
Piątek - klatka + kaptury
Sobota - czasami basen
Niedziela - piłka
TERAZ PYTANIE:
Kiedy mam robić nogi i brzuch? Lubię na koniec treningu iść na bieżnie, porobić nogi, poćwiczyć brzuch. Lecz zauważyłem, że wtedy krew odpływa mi z górnych partii zamiast w nich pozostawać co wydaje się nie korzystniejsze gdyż je odżywia itd. (puchną mi nogi i brzuch a biceps taki jak przed śiłką:P). A gdy ćwiczę nogi i brzuch przed treningiem górnych partii to też ich tak nie dojadę bo mam mniej siły.
Mój trening bez nóg i brzucha wygląda następująco:
Poniedziałek - biceps + triceps
Wtorek -
Środa - plecy + barki + przedramię
Czwartek -
Piątek - klatka + kaptury
Sobota - czasami basen
Niedziela - piłka
TERAZ PYTANIE:
Kiedy mam robić nogi i brzuch? Lubię na koniec treningu iść na bieżnie, porobić nogi, poćwiczyć brzuch. Lecz zauważyłem, że wtedy krew odpływa mi z górnych partii zamiast w nich pozostawać co wydaje się nie korzystniejsze gdyż je odżywia itd. (puchną mi nogi i brzuch a biceps taki jak przed śiłką:P). A gdy ćwiczę nogi i brzuch przed treningiem górnych partii to też ich tak nie dojadę bo mam mniej siły.
Krzysztof Piekarz