Witam. Ważę obecnie 99,9 kg (dziś rano ważone) mam 192 cm.
Od 8 dni jestem na ścisłej (moim zdaniem diecie). Mój dzień wygląda następująco. Śniadanie o 6:30 około 200ml mleka 0,5% i płatki fitness nestle - dość mało, nie zapycham się tym. W pracy 1,5 kanapki z serem, plus jakiś banan czy papryka. O godz. 16:30 obiad zwykle sałatka warzywna z fetą, czosnkiem itp., czasem kotlet drobiowy, ryż lub ziemniaki i jakieś warzywo, ale w małych ilościach to wszystko. Kolacja około g. 21 warzywa, feta, czarny chleb. Między posiłkami czasem jakiś owoc lub warzywo. Pije głównie wodę lub jakiegoś kubusia. Na początku chudłem prawidłowo ze 102 zjechałem na 98,2 potem już było gorzej. Z dnia na dzień z 98,2 do 99,5 następnego dnia 98,8, wczoraj w nocy 99,5 a dziś rano 99,9. Co jest nie tak? Dlaczego nie chudnę tak jak to być powinno?
Od 8 dni jestem na ścisłej (moim zdaniem diecie). Mój dzień wygląda następująco. Śniadanie o 6:30 około 200ml mleka 0,5% i płatki fitness nestle - dość mało, nie zapycham się tym. W pracy 1,5 kanapki z serem, plus jakiś banan czy papryka. O godz. 16:30 obiad zwykle sałatka warzywna z fetą, czosnkiem itp., czasem kotlet drobiowy, ryż lub ziemniaki i jakieś warzywo, ale w małych ilościach to wszystko. Kolacja około g. 21 warzywa, feta, czarny chleb. Między posiłkami czasem jakiś owoc lub warzywo. Pije głównie wodę lub jakiegoś kubusia. Na początku chudłem prawidłowo ze 102 zjechałem na 98,2 potem już było gorzej. Z dnia na dzień z 98,2 do 99,5 następnego dnia 98,8, wczoraj w nocy 99,5 a dziś rano 99,9. Co jest nie tak? Dlaczego nie chudnę tak jak to być powinno?
Krzysztof Piekarz
Wahania wagi to normalna sprawa, a spadek tłuszczu to mało znaczący czynnik w krótkim okresie czasu, który ma na nią wpływ.