Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Z moją narzeczoną gdy skończyliśmy robić zakupy podjechaliśmy jeszcze na pocztę zrobić opłaty. Parking pod pocztą, znajdującą się obok osiedlowego sklepu, cały zajęty był zaparkowanymi samochodami. Co prawda było jedno wolne miejsce, zaraz przy wejściu do poczty, ale oznaczone znakiem „Tylko dla inwalidów”. Stanąłem więc na środku parkingu i zostałem w samochodzie. Narzeczona poszla na pocztę. W międzyczasie podjechał samochód i wjechał wprost na miejsce dla niepełnosprawnych. Wysiadła z niego para młodych ludzi, dziewczyna i chlopak. Otworzyłem okno i krzyknąłem: „To miejsce dla niepełnosprawnych!”. „My na chwilę”- odkrzyknął mi chłopak i ignorując uwagę poszedł sobie do sklepu. Minęło pięć minut, dziesięć. Po piętnastu minutach wkurzyłem się, podjechałem i zaparkowałem swój samochód tak, żeby zastawiał mu wyjazd, po czym wyszedłem sobie na zewnątrz i stanąłem przed wejściem do poczty. Po dwudziestu minutach para wróciła. Chłopak popatrzył, wsiadł do samochodu i włączył silnik. Minutę pozwolił chodzić autu na wolnych obrotach, po czym nerwowo zaczął dodawać głośno gazu. Cierpliwie stałem, czekając jak dalej rozwinie się sytuacja. W tym czasie z budynku poczty wyszła moja dziewczyna. Po chwili chłopak otworzył okno i zwrócił się do mnie z pytaniem: „Czyje to auto?”. „Nie wiem. Ktoś wyszedł na chwilę”- odpowiedziałem. Chłopak jeszcze bardziej zdenerwowany, zaczął energicznie szarpać samochodem do przodu i do tyłu. Odczekałem jeszcze minutę, podszedłem do niego i pokazałem mu, żeby otworzy okno. Kiedy to zrobił, powiedziałem: „No widzi pan, jakim jesteśmy społeczeństwem? Jak będziemy sobie tak wzajemnie robić na złość, to będzie nam lepiej? Panu się nie chciało szukać wolnego miejsca, tylko skorzystał pan z uprzywilejowanego. A co ma zrobić człowiek o kulach, który przyjedzie na pocztę? Ma zaparkować kilometr dalej i kuśtykać na tych kulach, bo pan chciał szybko i wygodnie załatwić swoje sprawy? Przemyślmy to i zmieńmy, to lepiej będzie nam się wszystkim razem ze sobą żyło”. Chłopak nic nie odpowiedział, ale widać było, że zrobiło mu się trochę głupio.
Kiedy wróciłem, narzeczona powiedziała do mnie z wyrzutem: „Ty to wszędzie musisz dymić? Nie przyznaję się do ciebie. Wstyd z tobą gdziekolwiek wyjść”.
Zmieniony przez - PRAWUS w dniu 2013-03-25 17:25:40
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Policja, kierowcy autobusów i rodzice? Myslałem że to dział o k1 lol Mam bana na MMA/K1 nie wiem dokładnie jak długo to potrwa i pomyślałem, że tutaj popisze. Ktoś widział walke Sponga z Bonjaskim? Co myślicie o Remym, jest jakis cien szansy, że może namieszać? Po tym co pokazał z Spongiem, a jeszcze wczesniej porazka w 1 rundzie turnieju w Tokjo. Powinien jeszcze powalczyc? Jak uwazacie?