Cześć. Trafiłam na to forum bo chcę wprowadzić u siebie kilka zmian. Mam 22 lata a moja aktywność fizyczna zakończyła się wraz ze zdaniem matury (obecnie tylko raz w tygodniu trochę się ruszam, wcześniej też nie było szału, jedynie WF w szkole). Całe życie byłam drobna, miałam niedowagę i związane z nią kompleksy. Waga się unormowała, lecz teraz paradoksalnie chciałabym być mniejsza. Załączam zdjęcia do oceny szkód ;)
Chodzi o to, że mimo małego wzrostu (158 cm) i niskiej wagi (47 kg) uważam, że nie jestem filigranowa. Widzę siebie jako dość potężną, toporną, niezgrabną, pokraczną dziewczynę, i wiele brakuje mi do ideału. Mam nieproporcjonalnie szerokie barki, kiepsko zarysowaną talię (zdjęcie może trochę kłamać) i tak dalej.
Zastanawiam się czy i co mogą dać mi ćwiczenia i zmiana diety. Czy nie jest tak, że taką mam budowę, i niewiele da się zmienić?
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i uwagi. Myślę, że nikt nie widzi mnie gorzej ode mnie samej, dlatego chętnie przyjmę wszelką krytykę
Trzecie zdjęcie to coś, co chciałabym osiągnąć ;) nie wiem tylko czy się da.

Chodzi o to, że mimo małego wzrostu (158 cm) i niskiej wagi (47 kg) uważam, że nie jestem filigranowa. Widzę siebie jako dość potężną, toporną, niezgrabną, pokraczną dziewczynę, i wiele brakuje mi do ideału. Mam nieproporcjonalnie szerokie barki, kiepsko zarysowaną talię (zdjęcie może trochę kłamać) i tak dalej.
Zastanawiam się czy i co mogą dać mi ćwiczenia i zmiana diety. Czy nie jest tak, że taką mam budowę, i niewiele da się zmienić?
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i uwagi. Myślę, że nikt nie widzi mnie gorzej ode mnie samej, dlatego chętnie przyjmę wszelką krytykę
Trzecie zdjęcie to coś, co chciałabym osiągnąć ;) nie wiem tylko czy się da.

Krzysztof Piekarz
ale od dłuższego czasu chodzi mi po głowię chęć polepszenia sylwetki (pewnie też za sprawą byłego, który chcąc mnie do tego zmotywować ciągle wytykał mi 'tłuszcz') i ogólnie życia :D
tu trzeba przymasować 

