Witam, w kwietniu kończę 19lat zacząłem ćwiczyć na początku października ubiegłego roku, czyli leci piąty miesiąc. Do tej pory robiłem powtórzenia jak największym ciężarem nie przykładając zbytnio uwagi do prędkości wykonywania powtórzeń, ale ostatnio gdzieś w gazecie przeczytałem, że najlepsze efekty w przyroście mięśni są gdy wykonujemy powtórzenia wolno. Np. wypychając sztangę na ławce w 3-4 sek i tak samo opuszczając. Zawsze starałem się wolno opuszczać, ale nie były to 4 sekundy.
Dla przykładu napiszę, że robiąc normalnie klatkę na ławce prostej na ostatnią serię robiłem 110kg x6 powtórzeń. A dziś robiąc 90kg tak wolno jak pisałem wyżej sprawiało mi duże problemy i czułem, że wchodzi ;)
Może mi ktoś napisać czy taka prędkość powtórzeń jest dobrym rozwiązaniem? I jakie mogą być tego plusy i minusy?
Dla przykładu napiszę, że robiąc normalnie klatkę na ławce prostej na ostatnią serię robiłem 110kg x6 powtórzeń. A dziś robiąc 90kg tak wolno jak pisałem wyżej sprawiało mi duże problemy i czułem, że wchodzi ;)
Może mi ktoś napisać czy taka prędkość powtórzeń jest dobrym rozwiązaniem? I jakie mogą być tego plusy i minusy?
Krzysztof Piekarz