Kurde, byłem cały czas pewien, że biorąc ten chelat z Oli będę przekraczał dozwoloną dawkę B6, ale teraz patrze, że można jej bezpiecznie brać do 100mg na dobę. Czyli nie jest źle.
Ale cały czas nie uzyskałem od nikogo odpowiedzi odnośnie tego chelatu, a w necie nie ma o nim kompletnie żadnych informacji.
Czy chelat jest tak samo bezpieczny, jak cytrynian? Czy on czasem nie ma podobnego działania, jak asparaginian lub glutaminian magnezu?
Poza tym napisałeś mi ostatnio coś takiego:
"Z chelatem Mg jest ten problem że magnez jest przyswajalny w jelitach. Co z tego, że do żołądka trafia chelat magnezu, który i tak jest rozkładany przez soki żołądkowe na dwa związki, z których się składa - chelator i magnez. Do krwioobiegu trafia chelator i wyłapuje znajdujące się już w krwioobiegu pierwiastki takie jak miedź, żelazo, chrom..." - ale co to dokładnie oznacza?
Czy osoba z nieswoistym zapaleniem jelit może to brać? Bo u mnie niestety jest podejrzenie Wrzodziejącego zapalenia jelita grubego... i do tego jakieś problemy z wątrobą. Dlatego muszę uważać na wszystkie suple, jakie chce przyjmować. Stąd te moje kombinowanie ;)
Ja się cały czas kierowałem tym, co tutaj przeczytałem:
http://bienestarspot.blogspot.com/2009/05/magnezem-w-kliniczna-depresje.html
Problem z tym, że tam nie ma wzmianki o chelacie. Nie wiem do jakiej grupy go przypisać. Do tych, co są na TAK: Glicynian magnezu,
Jabłczan magnezu, Cytrynian magnezu, Chlorek magnezu, Octan magnezu. Czy do tej, co są na NIE: asparaginian magnezu, glutaminian magnezu, Tlenek i wodorotlenek magnezu, Siarczan magnezu.