Od 2 tygodni mam problem z sila i nie mam pojecia o co chodzi... Normalnie wyciskam na klatke 90-95kg a na ostatnich 2 treningach mam problem podniesc 70 na serie. Tak, jakby moja prawa strona nie piala pary. lewa pieknie ciagnie a prawa nie daje rady, a jest silniejsza.
Staram sie robic przerwy co 3-4 miesiace i niecale 3tyg temu skonczylem cykl kreatyny. Mial ktos z Was cos podobnego, zacyzna mnie to frustrowac. Dodam ze problem z sila mam robiac barki i trica. Bic i plecy bez problemu. Nawet zwiekszylem ilosc spozywanego bialka bo pomyslalem, ze nie mam odpowiedniej regeneracji misni. Tylko dlaczego tylko jedna strona nie ciagnie jak nalezy??
Z gory dzieki za pomoc
ps. Staz 4+
Krzysztof Piekarz
i jeszcze od razu pojawia się obrońca uciśnionych... Czy ja nie pomyliłem forum i nie trafiłem do Napisz do Basi, z Brawo?

tego tematu- przebija na wskroś już w Twojej wypowiedzi na początku to, ze nie może być mowy o tym, ze dopracowałeś wiele o czym wspominamy; problem leży w podstawach których Ci niestety brak, robisz błędy na każdym kroku, a mniemasz, ze jest wszystko w jak najlepszym porządku, po czym ten nawał błędów mści się kolejnym, stagnacją a wręcz regresem, bierze się to z tego, ze dążysz- co zrozumiałe samo w sobie- do szybkich efektów a tutaj robi się coś przeciwnego, wtenczas zaczyna szwankować psychika -i mamy właściwie komplet błędów... ba, mamy już błędne koło z którego bez radykalnych zmaian wyjśc nie można.